Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Potrzebujesz czuć miłość - lecz zapominasz,
Zapominasz o wszystkich obawach,
o wszytkich pytaniach i naszych pragnieniach.

Potrzebuję, miłuję czuć - lecz nienawidzę,
Nienawidzę wszystkich naszych obaw,
naszych oczu pogrążanych w cierpieniach.

Potrzebuję, pozwól wytłumaczyć,
weź mnie za rękę - ciepło, zapach, rwanie,
dobre obrazy we wszystkich formach życia.

Potrzebujesz, słowa tłumacz powoli,
swój głos oddaj ptakom, niech lecą,
miłość, zrozumienie we wszystkich formach życia.


Tylko dlaczego słodycz twojego uśmiechu
wbija mi igły w dłonie ?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przepraszam, czy to może na temat rwy kulszowej?
(tak mi się z doświadczeń skojarzyło, ale pewnie głupio ;)

"słodycz twojego uśmiechu" wynagradza trud czytania (można się uśmiechnąć). Czy tym razem to też jakaś "idea realii"?
pzdr. b
Opublikowano

Ok panie Bzdecie Zanim wypowiesz słowa prawdy
i nim uderzysz pięścią wprost
zatrzymaj się i zrób w tył krok
bo chwila przed - jest najpiękniejsza - krytyk sie znalazł - moze lepiej pisac cos nie jasnego w czym jest nitka uczuć, a nie walic bzdety o króliczkach i kwiatuszkach, wiec zrób cżłowieku "krok do tylu" - zacznij pisac bajki, bo dzieci te twoje bzdury to napewno rozumieja...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Chusteczkę do noska?
Może jednak Pan się nauczy pisać, zanim zacznie płakać?
Bzdety, bzikolety i inne wymyślności mnie nie ruszają - do boju, chłopcze, do boju...
;)
pzdr. b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Chusteczkę do noska?
Może jednak Pan się nauczy pisać, zanim zacznie płakać?
Bzdety, bzikolety i inne wymyślności mnie nie ruszają - do boju, chłopcze, do boju...
;)
pzdr. b

panie Romanie
autor pomylił
miłość
z kochaniem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...