Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryczny libertynizm


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znam dziewczynę pewną – Meę Libertę,
Co Kalinę takim wzywa alertem:
Ty się nie leń, dziewczyno,
tylko wymyśl, Kalino,
nietypowych limeryków całą stertę!


http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=30511

:P**

Opublikowano

Ależ proszę Cię najuprzejmiej :D

Sympatyczną wielce Izabelę
znam, co pisze pięknych wierszy wiele.
Ja, przy moim rozumie,
tak napisać nie umiem.
więc się przy Niej czuję jak zwyczajne cielę!

;P

Opublikowano

Ta Połowa Druga - miła gromadka
Złotych Elfów - to Lenka i Agatka.
Więc się długo nie czaję,
Nowe Dzieło powstaje.
O Nich wiersze pisać dla mnie to gratka!

:D :**

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

powinnam skomentować?:P wchodzę tu co dzień, ułożyłam nawet limeryk, ale chyba nie powinnam go umieszczać, więc się wstrzymuję. Jedynym komentarzem w takim razie,jakim opatrzę ten limeryk będzie:
1 Kalina dalej się opieprza w związku z limerykami (a może to i lepiej;])
2 Jacek sobie sympatycznie grabi;]
pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...