Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

drwiący uśmiech spikera
nie odebrał mi ochoty
jakby wiedział o mnie coś
czego nie wiedzą gwiazdy
patrząc z góry
na niedoskonałość ludzkich dokonań
(tu mojego lenistwa)

po drugim okrążeniu nogi
próbowały skrótów
wzięłam je za pas
zmuszając do posłuszeństwa

'kto drogi skraca nie nocuje w domu'

liście złowieszczo biegną ciarkami po plecach
w zębach mroźny uśmiech
mleko przed nosem wysoko
gwiazdy okręcają szkarłatne
pęcherze dalekich wędrówek

wytrąciły mnie z obiegu
bez fizycznego kontaktu
wyzwalając umysł ze zbędnych pytań

Opublikowano

mili moi, dzięki za komentarze, nie mogłam wcześniej coś sie psuło,
Tomku Tobie szczególnie dziękuję za pokierowanie moimi krokami!!!nie uciekaj! pilnuj kroków co niektórych!! miłego popołłłudnia;
Agato dawno cie nie było u mnie i za to ci dzięki! za plusa też,
JaYu, dzięki za dopatrzenie sie często żartuję z siebie, często też złoszczę i też na siebie,
buziole szalowe,
Arku, toś mnie zaskoczył bo w warsztacie mówiono, ze p[oczątek dobry! dzięki za sympatyczne podejście!
Maćku, cieszę sie ze się że ze śmiechem i ze zajrzałeś! pa!
miłego popołudnia!
Ewuniu!miło ze jesteś, bużźki dla obojga, miłego mikołaja!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...