Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Ten tekst został napisany za pomocą popularnego komunikatora internetowego. Stworzony w dwie godziny.

Dedykujemy wszystkim aferzystom III RP.


* * *
Człek niepoczciwy Igor Andrzej Hombre przeprowadza wywiad z jak się okazuje królem Polski, a nie jak zdecydowali wyborcy, prezydentem Albinem Balbinem Kapuścińskim:
- Po objęciu władzy postanowił pan dokonać kilku zmian. Czy PL wycofa się z Unii Europejskiej?
- Tak. Ostatnio spacerując po swoim, jak step szerokim polu zauważyłem, że moje krowy mają odciski na sutkach, po tych narzucanych z urzędu maszyneriach. Później wklepując przed obiadem w policzki johnny hilfigera, postanowiłem - tak być nie może. Dlatego Polska wystąpi z Unii i najedzie na Brukselę - główne skupisko zła.
- Czy oskarży pan prezydenta Francji o zniesławienie? Przypomnijmy, że Jaques Chiraq nazwał nas kiedyś osłami trojańskimi.
- Może to dlatego, że moi informatycy wpuścili do systemu Trybunału w Strasburgu takiego trojana, że nic już nie dało się zrobić?
- Pewnie ma pan rację. Gazety brukowe podały ostatnio informację dotyczącą pańskich związków z Jennifer Lopez. Prawdą jest to, iż jest ona pierwsza na liście do objęcia stanowiska Ministra Kultury?
- Z tego co wiem, podpisała ostatnio lukratywny kontrakt z firmą pampers, teraz będzie główną plakatową pupą tej firmy. To wyklucza jej kandydaturę. ale zamierzam otworzyć inny resort - Ministerstwo Pornografii - tutaj może upatrywać swojej szansy.
- A czy doczekamy się w końcu automatów z prezerwatywami na każdym rogu?
- Rozmawiałem ostatnio z wodzem wioski na południu Burkina Faso - Ouagadougou, obiecał nam pomoc humanitarną, więc niewykluczone.
- W pana wczorajszym expose do Polaków pojawiły się słowa – tu cytat : „Nie będę wracał do czarnej przeszłości. Pozostawiam to kabaretom. Mam jednak zamiar ukręcić bat na tak zwanych ulubieńców ludu” Kim są ci ulubieńcy ludu? Co ich czeka?
- Tak Tutaj chodzi głównie o uczynienie ze stadionu dziesięciolecia głównego ośrodka handlowego w Europie, tyle że cały zysk będzie wpływał do polskiego budżetu, a nie do wietnamskiego czy chuj tam wie jakiego... Teraz kasa będzie wędrować prosto do nas, jeżeli ktoś spróbuje przeszkodzić, to zmienię prawo i wprowadzę nakaz kastrowania wszystkich mniejszości etnicznych, tak że w końcu wyginą. Resort finansów przejmie mój serdeczny przyjaciel pan dr Polędwica z Pruszkowa.
- Dr Polędwica? Mam rozumieć, że w końcu ktoś rozprawi się z polskimi grupami przestępczymi, które współpracowały z wszystkimi dotychczasowymi rządami RP?
- Tak. Jest to człowiek niezwykle charyzmatyczny i wie kiedy uderzyć pięścią w stół. Szacuję, że zdołamy dzięki niemu zaoszczędzić wiele milionów. Proszę tylko spojrzeć na jego program. Jeszcze go nie mianowałem, a już stworzył listę leków refundowanych, na której znalazła się m.in. morfina i heroina. Zamierza wycofać metadon z obiegu, aby nie sprawiać, że ćpuni będą jeszcze bardziej naćpani. Otworzymy sieć supermarketów z ofertą środków odurzających i narkotyków. Znajdą się tam również wszystkie kleje począwszy od atlasu, a na czeskich sikaczach kończąc.
- Polski rząd nawiąże współpracę handlową z Holandią (będziemy importować papierosy z marihuaną i eksportować znicze o zapachu opium). Jak zatem rozwiążemy problem niewygodnego sąsiada (państwa niemieckiego), który nie zgodzi się być krajem tranzytowym, dającym możliwość dziennego przejazdu setkom tirów z narkotykami?
- Białoruś rozwiązała ten problem w sposób racjonalny, kiedy jeszcze ten, ten... nieważne, był prezydentem przede mną. Wie pan jak przemycano wódkę? W jednym mieszkaniu na Białorusi kończyła się linia przesyłowa spirytusu z Polski. My chcemy stworzyć cos podobnego. Mój serdeczny przyjaciel Osama podarował mi strukturę swoich bunkrów na papierze, Są tam bardzo nowatorskie rozwiązania, które zamierzamy wykorzystać.
- Dobrze. Pozostawmy sprawy stricte polityczne nieco na boku. Pański doradca (Neo – Stańczyk) zaproponował wprowadzenie do siłowni obowiązku nadawania audycji radiowych (relacji z konkursów szopenowskich). Czy projekt „paker przy fortepianie” ma szanse powodzenia?
- Oczywiście. Dostaliśmy petycję podpisaną przez zwierzchnika Polskich Naziemnych Sił Wprowadzających Spustoszenie Na Powierzchniach Płaskich. Prośbę swoją motywowali tym, ze ciężko domyć podłogi w siłowniach zalanych brudnym potem. My zamierzamy oczyścić zbłąkane dusze kulturystów. Dodatkowo przy każdym przyrządzie do ćwiczeń dobudujemy konfesjonał. Każdy siłacz podczas ćwiczeń będzie się mógł bez obaw wyspowiadać.
- A czy księża będą musieli przejść przyspieszony kurs umożliwiający zdobycie wiedzy na temat „akcesoriów prawdziwego mężczyzny”?
- Zapoznają się na kursach z podstawami medycyny, a później każdy podpisze zgodę na kastrację, inaczej wyleci z kościoła. W ten sposób unikniemy oskarżeń o molestowanie kulturystów.
- Co z oświatą? Chcecie ułatwić start dzieciakom montując im po porodzie przeglądarkę internetową w głowie. Sądzicie, że rodzice zgodzą się na to? Oni nie mieli takich możliwości. Jak zrekompensujecie tę nierówność osobom starszym?
- Każda pani w podeszłym wieku dostanie wraz z comiesięczną rentą wibrator z dołączonym komputerem pokładowym, w którym będzie internet.. Będzie korzystać sama i pożyczać małżonkowi. Jeżeli ktoś jest wdowcem, to będzie się musiał ożenić - o to nasz wywołany przedwcześnie sposób na zażegnanie na ziemiach Rzeczpospolitej niżu demograficznego.
- Dożywocie dla rodziców maltretujących małe dzieci?
- Nie, w żadnym wypadku. Oczyszczeni wewnętrznie kulturyści będą ich publicznie przekładać przez kolano i walić kablem od lodówki. Telewizja przeprowadzi transmisje z egzekucji.
- Mnie też ten rodzaj kary wydaję się skuteczniejszy. Zapytam o coś, co jest mi bliskie. Gdy wieczorem odpoczywałem sobie w fotelu, czytając prozę polską, zastanawiałem się nad rolą artystów i ludzi, których uznałbym za autorytety moralne. Jakie miejsce będą zajmować w nowych realiach? Zostaną przywróceni do łask?
- Wprowadzę cenzurę. Ogłoszę się również głową związku literatów polskich. Żadne szemrane badziewie nie wyjdzie w tym kraju bez mojej wiedzy. Jako wzór do naśladowania skonstruujemy z dr Cielęciną pogląd współczesnego dekadentyzmu.
- Jestem pełen obaw. Myślałem, że Polacy zaczną słuchać ludzi inteligentnych, elokwentnych. Cenzura? A gdzie wolne media?
- Trzeba było wybrać kogoś innego na ten urząd. Teraz prawem w tym państwie jestem ja. Zapyta pan zaraz o religię. Tak zamierzam ogłosić się głową kościoła. Jednak mnie kastracja dotyczyć nie będzie.
- Watykan nie zaakceptuje takiej sytuacji.
- Co mnie to obchodzi. Główną oazą religijną kraju ogłoszę Suwałki. Kościołem wstrząsną ludzie świeccy. Watykan zastraszymy zbrojnie i na pewno się dogadamy.
- Argument siły nie jest dobry. Spowoduje to poruszenie na scenie europejskiej i przyczyni się do ochłodzenia stosunków z zachodem.
- Wręcz przeciwnie. Zachód będzie zadowolony. Nastąpi ocieplenie na linii Polska - UE, bo już wszyscy mają dość watykańskiej dyktatury.
- Przemawia przez pana gniew. I co – stolicę też pan zmieni?
- Mam już gotową kandydaturę. Chrzanów - to jest to. Mam tam swoje mieszkanie komunalne, a Warszawa jest daleko. Stąd ta sytuacja. Proszę od teraz mówić do mnie Królu Albinie Balbinie Kapuściński.
- Królu, do Warszawy z Chrzanowa jest 350km, toteż z radością przyjmuję wieść o nowej stolicy. Małe miasto na pewno udźwignie nowe obowiązki. Z tym że proponuję giełdę pozostawić na swoim miejscu.
- Mówisz masz. Giełda zostanie zlikwidowana, a hala po niej wynajęta na oddział stadionu dziesięciolecia. W każdym mieście i wsi zamierzamy przerobić chociażby jakąś stodołę
- O rety. Dzięki! Mogę zadać intymne pytanie?
- Śmiało.
- Kto znajdzie się w królewskiej sypialni?
- Kobieta piękna, najlepiej modelka, każdej nocy inna, tak żeby w królestwie było jak najwięcej szlachetnego nasienia.
- Fajnie. Jakieś specjalne wymagania co do wystroju pałacu królewskiego?
- Tylko tyle, że zostanie dobrymi chęciami wybrukowany.
- Podobno najsłynniejsi projektanci mody z Mediolanu i Paryża już tworzą swe nowe kolekcje na potrzeby służby królewskiej. Jaki strój założy król podczas wizyty w USA?
- Taki jak nosi na koncertach wokalista zespołu Ivan i Delfin, tzn. wysadzany kamieniami za ok.20 tys. zł. tyle, że z tyłu mojego kostiumu będzie widniał napis ''Albin Balbin Kapuściński''. W hotelowej portierni każę przydzielić mi pokój nr 44, bo to ja jestem prorokiem, którego przewidział Adaś M.!!!


Jay Jay Kapuściński & Sanestis Hombre
5.11.2005
Opublikowano

Faktycznie Panowie - ostra sieczka Wam wyszła. Pojechaliście sobie po wszystkim. ;)
Muszę przyznać, że niektóre odpowiedzi (no i pewien resort) zawalają z nóg. ;)
Są jakieś literówki, ale to wypiszę wieczorem.

Pozdrawiam Igora i Albina ;)

Opublikowano

Topornie Wam to wyszło Chłopaki. W przeciwieństwie do innych autorów, którzy w większości raczą nas tutaj mniej lub trochę mniej interesującymi przemyśleniami na temat swoich przeżyć, Wy zabraliście się za bardzo konkretny gatunek, czyli satyrę. Ale żeby być satyrykiem trzeba się nim urodzić. Pióro musi być leciutkie jak kurz i ostre jak miecz samurajski. Tego niestety brakuje temu dialogowi, brakuje błyskotliwości i zwięzłości. Powinien być jak lekki rosołek a Wam wychodzi sos grzybowy.

Opublikowano

Moi drodzy chłopcy,

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Niestety muszę się przyczepić do tego fragmentu. Jako że Afryka jest moją miłością naj, naj, największą, ten fragment mnie nie rozbawił (ale jestem pewnie przewrażliwiona, więc nie przejmujcie się tym - tak, wiem, nawet nie mieliście zamiaru).



To chyba przejaw rasizmu;D



A ja jestem be, że za zagraniczną się bierzecie?



To mnie bardzo rozbawiło. Bardzo, bardzo (szczególnie ostatnie zdanie).


Poza tym chciałabym wiedzieć co Was łączy:D.


buzi.
Opublikowano

witam szanownych czytelników.

Już spieszymy z wyjaśnieniami. Tekst ten nie jest satyrą. Ma jedynie charakter prześmiewczo - aluzyjny. Ma zasugerować, że niezależnie od tego kogo wybieramy, zawsze "na górze" dzieją się nieciekawe rzeczy. Poglądy osób (Albin Balbin & Igor) nie są naszymi poglądami (stąd wymyślone nazwiska). Czytając prasę, oglądając programy informacyjny i doniesienia portali internetowych, zrobiliśmy ten dialog. Wszystkie pomysły są zaczerpnięte z rzeczywistości politycznej. Mamy przecie w tym kraju polityków eurosceptyków, nacjonalistów, aferzystów, narcyzów. To ich się tyczy nasz wywód. Jaka polityka - taki tekst. Miało być trywialnie i ironicznie, a nie kunsztownie. Dobre satyry pisał Krasicki. My zrobiliśmy tekst prześmiewczo - aluzyjny. Żeby nie być gołosłownym, to przypomnę tylko, iż jakiś czas temu w parlamencie jeden z premierów powiedział, że zna się z Jennifer Lopes. Taki przykład pierwszy z brzegu.

Marri - to nie są nasze poglądy. Nie mamy żadnych uprzedzeń rasowych. Również, chcielibyśmy aby w tym zacofanym kraju pojawiła się większa liczba obcokrajowców. Przecież w Afryce się zaczęło życie, więc jak moglibyśmy się z niej śmiać? A propos tej marihuany, to też taka igraszka i przytyk wobec możnych tego kraju ("cudze chwalicie, swego nie znacie"). ;)
Ja i Jay Jay jesteśmy kumplami.

POZDRAWIAMY!!!

Opublikowano

Po pierwsze drodzy "panowie" to wasz tekst zachacza o plagiat. Kabaret moralnego niepokoju maw swym repertuarze podobny skecz( tyle, że ich skecz w przeciwieństwie do tego "czegoś" bawi i rozśmiesza) i pewnie wasza kreatywność i błyskotliwość umysłu skupiła się na próbie kopii. Nie udało się.

Po drugie panie Jay Jay, gdyby pan Kapuściński (którego cenię niezmiernie) zajrzał na tę stronę to pewnie dostałby zawału serca, widząc swoje nazwisko pod tym pod czym się podpisujesz. Swoją drogą trzeba mieć czelność...chyba, że to zbieżność nazwisk jest ale mimo wszystko to zobowiązuje.

Po trzecie śmieć - bo tam jest jego miejsce. Wśród innych odpadów.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Nie oglądać TV
Nie czytać gazet
(jak chcę się pośmiać to oglądam TV i czytam gazety)
Czy np Laskowik i Smoleń byli śmieszni?
Nie dla wszyskich.
część śmiała się
część nie
Jestem za wolnością śmiechu ze wszystkich i ze wszystkiego
pewnie temu ten tekst podoba się mi
obśmiałem się serdecznie
dzzzziiiiiiiiiiięki
zdrowia

  • 3 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja również za pokój. W poniedziałek wrzucę taki wiersz-modlitwę antywojenną, skierowaną tym razem do mężczyzn, nie do Boga... Zauważyłem, że Twoje wiersze to modlitwy o miłość. Są łagodne, bardzo kobiece -a  moje brr bywają wrzaskliwe i heretyckie, ale żyję w stałej przyjaźni z Bogiem, to fantastyczna przygoda. Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ja jeszcze wskoczę do geopolityki, kursów walut, BTC, a dopiero później do łazienki.    
    • Pokazali jej śmierć Nie bała się jej Pokazali jej życie Była przerażona Ona
    • Piszę te wersy dla Was Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas.  Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza. Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat. To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć.  Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani. Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku) To dla Was Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali  Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was) Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu To jest w nas Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was) Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej  Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj Wszystko ma swój początek w jednym miejscu  Jak od jednego słowa  Jak od jednej liczby  Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach  Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem  Dla nas niezrozumiałym Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym A musiałobyć coś wcześniej przecież I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba  Pod opieką słońca Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy  Pod opieką się miej samego siebie I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze O czym ja pieprze Bluźnię Mieszam Boga z Diabłem Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia  By nie było walki Jezusa z Szatanem Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia szatanie wróć do nieba Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła Zgaś czarny płomień ogniska I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam KONIEC BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ I SIĘ UDAŁO POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO  NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...   PS TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE  I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE JESTEM NIGDZIE NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE
    • świeca która nie boi się nocy... choć przecież czasem drży...  (ale to wina wiatru ;))   spolt - literówka?   Serdeczności     
    • @LessLovemodlę się za pokój, za siebie i za miłość:) pozdrawiam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...