Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

KAWIARENKI /”MORZA UCZUĆ I MIRAŻY”

Jest niedaleko mała kawiarnia
To bardzo blisko – dwa kroki stąd
Jest tam przyjemnie i bardzo ciepło
Mam upatrzony przytulny kąt

Do kawiarenki prowadzą schody
Jakby do piekieł – na samo dno
Jest też kanapa bardzo wygodna
I klimat, w którym czujesz to coś

Wejdźmy na chwilę i pogadajmy
Przecież nie często czynimy to
Na deser lody z bitą śmietaną
A potem lampka wina Bordeaux

W zamęcie życia dni biegną szybko
Nim się obejrzysz znów mija rok
W gonitwie życia ważny jest oddech
I miły wieczór i Twoja dłoń

W tej kawiarence bywali ludzie
Ze świata sztuki krakowskich scen
Od dziś to będzie też nasze miejsce
Znalazłem tutaj przyjazny ton

Te kawiarenki są takie dziwne
Ach kawiarenki – to takie inne
Aromat kawy, który zniewala
Bar i muzyka i słów enklawa

Te kawiarenki te kawiarenki…

Opublikowano

brakuje konsekwencji w budowie rytmiki, miejscami załamujesz rytm niedokładnością w budowie rymów, przez to się gorzej czyta,
ale plusem może być próba zaśpiewania tego tekstu do skrzypiec i akordeonu na rogu grockiej w bezsenną białą noc, po dwóch winach zabijających poczucie samopoczucie

mam mieszane uczucia co do wier szydła

nisko się kłaniam i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @AgnieszkaJakielPomyślałam sobie, że może to być spotkanie z samą sobą.  I trwanie w pewności, że wszystko jest na swoim miejscu.
    • @Christine ten wiersz to opis mojego snu. Nie musisz sie bać, takie rzeczy tylko w mojej głowie, nie mają nic wspolnego z twoim chodzeniem po mieście. Opowiedz Jackowi swoj sen, byc moze tez opiszę tak wspaniale.  Mam nadzieję, ze moj komentarz już cię uspokoił.  Pzdr.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten obraz sobie wybrałam z całości. Porównanie miasta do konstelacji - bardzo sugestywne, drażni wyobraźnię. Przy czym nie jest to miasto gwarne, rozpędzone, przytłaczające - ale ciche, zastygłe w delikatnym jarzeniu się jego świateł, może nieco widmowe, ale nie budzi lęku.
    • @vioara stelelor     dzięki wielkie za uważne i wnikliwe odczytanie.   bardzo trafnie uchwyciłas  wątek derealizacji i chwiejności obrazu świata bo  to rzeczywiscie jeden z ważnych tonów tego tekstu. chciałbym tylko doprecyzować , że nie pisalem go jako zapisu dezintegracji psychicznej czy stanu klinicznego.   bliżej mi było do metafizycznego eksperymentu myślowego.   bo co, jeśli "błąd” nie leży w psychice, lecz w samej konstrukcji bytu ?   jeśli to nie podmiot się rozpada, lecz rownanie świata od początku było domknięte na siłę ? interesuje mnie ta róznica  między diagnozą a ontologią.   a wzmianka o fletni pana bardzo mnie zaintrygowała.   w moim tekscie dominuje chłodny, sterylny język systemu i kodu, więc to pastoralne, archaiczne skojarzenie otwiera zupełnie inną perspektywę .   cos jakby nowoczesny "błąd w kodzie ” był echem dawnego    mitu o drżeniu istnienia . dziękuję raz jeszcze za tę interpretację .   skłania do dalszego namysłu.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...