vacker_flickan Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 można też sprzedawać nielegalnie, na tym się robi największe pieniądze zrób taki marketing, jak zakażą ci sprzedawać, to ludzie zaczną kupować:D
joaxii Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Panie Macieju, Przede wszystkim: po co wydawać? Sądzi Pan, że pisze Pan tak dobrze, że świat powinien Pana czytać? W takim razie proszę wysłąć teksty do dowolnie wybranych wydawnictw, zajmujących się publikowaniem poezji i czekać na odpowiedź. Jeśli chce Pan wydać tomik, żeby podreperować włąsne ego (znam takich) proszę wydać własnym nakłądem. Koszt - około 1000 zł. Zostanie Pan z 300 tomikami w szafie i będzie Pan uszczęśliwać nimi znajomych. Jest też inna droga, nie gwarantujaca sukcesu i trudniejsza. Czytać, pisać (w tej właśnie kolejności, broń Boże odwrotnie), słuchać komentarzy, przede wszystkim tych krytycznych, pochlebne traktować nieufnie. W końcu zacząć wysyłać teksty do prasy literackiej, na konkursy poetyckie. Brać udział w slamach, imprezach poetyckich, turniejach. I czekać, aż ktoś przyjdzie do Pana i zaproponuje, że wyda Panu tomik. Jeśli chce Pan opinii na temat swojej poezji od kogoś, czyj głoś ma znaczenie w świecie poezji, proponuje wysłać teksty do pana Karola Maliszewskiego do miesięcznika Odra, dział Pocztówki Literackie (www.odra.art.pl). Tam można otrzymać uczciwą ocenę swoich tekstów, a najlepsze teksty są zamieszczane w miesięczniku. Pozdrawiam, j.
Ona_Kot Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 najlepiej to wydać się bogato za mąż pozdrawiam
vacker_flickan Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wreszcie ktoś powiedział coś do rzeczy
joaxii Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wreszcie ktoś powiedział coś do rzeczy Panu Maciejowi może być trudno. Daleko nam do Holandii... Pzdr, j.
vacker_flickan Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 ehhh, w ostateczności można się bogato ożenić
Iza Smolarek Opublikowano 24 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. joaxii - jesteś cudowna...! czytam, piszę (w tej właśnie kolejności, broń boże odwrotnie!!!), robię to-to-tamto, związane z recenzjami swoich tekstów, wysyłam do prasy literackiej (drukują i liczą na dalszą współpracę) i na duże, ogólnopolskie konkursy poetyckie (w tym roku "zaliczyłam" dziewięć nagród, w tym kilka głównych). Maliszewski czytał moje teksty, kilka razy publikował je w Odrze i Magazynie Materiałów Literackich, jego recenzje były całkiem pochlebne (potraktowałam je nieufnie) i... na tym koniec. To znaczy, ekhm, czekam i czekam, i czekam, i czekam, i czekam, i czekam - aż ktoś przyjdzie do mnie i zaproponuje mi wydanie tomiku.
joaxii Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. joaxii - jesteś cudowna...! czytam, piszę (w tej właśnie kolejności, broń boże odwrotnie!!!), robię to-to-tamto, związane z recenzjami swoich tekstów, wysyłam do prasy literackiej (drukują i liczą na dalszą współpracę) i na duże, ogólnopolskie konkursy poetyckie (w tym roku "zaliczyłam" dziewięć nagród, w tym kilka głównych). Maliszewski czytał moje teksty, kilka razy publikował je w Odrze i Magazynie Materiałów Literackich, jego recenzje były całkiem pochlebne (potraktowałam je nieufnie) i... na tym koniec. To znaczy, ekhm, czekam i czekam, i czekam, i czekam, i czekam, i czekam - aż ktoś przyjdzie do mnie i zaproponuje mi wydanie tomiku. Iza, rilaks, młoda jeszcze jesteś :) Poza tym, co wy wszyscy tak z tymi tomikami??? Czy to jest jakieś nie wiadomo jakie szczęście? Przepustka do raju? Przepis na niesmiertelność? Brama do bogactwa? Zawsze jest jeszcze Bieriezin i różne inne konkursy, w których nagrodą jest wydanie. Może tam warto spróbować. Pozdr., j.
Iza Smolarek Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Ja się, joaxii, starzeję ;)) wszyscy, którzy poszli własnym sumptem, tomiki już mają. To, wbrew pozorom, JEST przepustką; różnego rodzaju liczące się związki i stowarzyszenia twórcze wymagają minimum dwóch publikacji przed wstąpieniem w ich szeregi (a wstąpienie z kolei zrzesza mnie w grupę, w której już łatwiej zorganizować sobie sporo "literackich spraw"), łatwiej jest rozmawiać z wydawcami i fundacjami itepe. Jeśli ktoś jest inżynierem, zarabia kupę forsy na śrubkach i śrubeczkach (przykład - bez urazy! - pierwszy z brzegu, może być każdy inny zawód), a wiersze pisze czasami, dla relaksu, może odkłądać wydanie książki na kolejne dziesieciolecia. Problem pojawia się wtedy, kiedy TYLKO umie się pisać i z tego stara się wyżyć :)) Bieriezin owszem, ale prawdopodobieństwo wygrania niewielkie (nie biorąc pod uwagę poziomu tekstów, tylko matematyczne prawdopodobieństwo zdobycia nagrody ;) Pozdrawiam serdecznie, Iskra
joaxii Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Iza, litości, znasz jakiegoś dobrego poetę, który żyje z pisania???
vacker_flickan Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 żyć z pisania? to może w jakiejś gazecie się zatrudnić; podobno są tacy, co z pisania twórczego żyją, ale chyba nie z poezji
Iza Smolarek Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 w gazetach już pracowałam :) to zupełnie inna działka (nie chodzi mi o rodzaj pisania, tylko środowiska, do których się przynależy i które dalej reprezentują przed instytucjami) wyżyć z poezji się nie da, to jasne, ale z pisania (literatury) owszem, można spróbować (w każdym razie ja próbuję). Poza tym nie otwierałabym w tej dyskusji dzioba, gdyby nie fakt, że recepta joaxii wydałą mi się ciekawa, ale odrealniona ;) pozdrawiam serdecznie,
Roman Bezet Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podpisałbym się obiema, gdyby nie to ale.Kto nie szuka, nie znajdzie - jak powiada pismo (+ -) ;) pzdr. b
jasiu zły Opublikowano 25 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Niektórzy stosujący się do tych zaleceń będą jeszcze dłuuuuuuugo czekać, mam na myśli: naprawdę długo.
Iza Smolarek Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 na co? na tantiemy? ;) Bezecie, Bezeciku, a wystarczy się przymilić...? ;) skoro już ustaliliśmy, że talent jest :>
Roman Bezet Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No już ustaliliśmy...? że buziaki zamiast.... tantiem...? ;D pzdr. b
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 Uprzejmie zapytowywuję, dlaczego pytający chce wydawac swoje wiersze, kiedy ja je własnie czytam, ładnie opublikowane tutaj?
joaxii Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podpisałbym się obiema, gdyby nie to ale.Kto nie szuka, nie znajdzie - jak powiada pismo (+ -) ;) pzdr. b No ale ja w dalszym ciągu czekam na odpowiedź: po co??? Po co wydawać? Dla tantiem?... Nie bądźmy śmieszni. Dla sławy?... Biorąc pod uwagę zainteresowanie poezją w księgarniach,nakłady książek itp. - nikła szansa. Lepiej iść się bzyknąć na ekranie w jakimś reality show. Wtedy można zostać gwiazdą. Pzdr., j.
Roman Bezet Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;))) [na bzykniecie] Czy to ja mam przypominać, że jeśli się nie wierzy w słowo, to nie warto chyba pisać? Ja mam już prawo w to wątpić (coraz bardziej), ale Pani? Po co? - to pytanie z serii: po co robić cokolwiek sensownego? po co mówić prawdę? po co żyć? Po co? Bo może ktoś chce przeczytać. Wbrew temu, co stwierdza Pani wyżej,opinie wydawców są inne: coraz więcej ludzi kupuje poezję drukowaną na papierze. "Witajcie znowu w erze Gutenberga" - jak powiedział niedawno Jan Pieszczachowicz ;) pzdr. b PS. Robienie kariery "literata" to zupelnie inna bajka (i temat rzeka ;)
joaxii Opublikowano 26 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;))) [na bzykniecie] Czy to ja mam przypominać, że jeśli się nie wierzy w słowo, to nie warto chyba pisać? Ja mam już prawo w to wątpić (coraz bardziej), ale Pani? Po co? - to pytanie z serii: po co robić cokolwiek sensownego? po co mówić prawdę? po co żyć? Po co? Bo może ktoś chce przeczytać. Wbrew temu, co stwierdza Pani wyżej,opinie wydawców są inne: coraz więcej ludzi kupuje poezję drukowaną na papierze. "Witajcie znowu w erze Gutenberga" - jak powiedział niedawno Jan Pieszczachowicz ;) pzdr. b PS. Robienie kariery "literata" to zupelnie inna bajka (i temat rzeka ;) Obawiam sie, ze coraz mniej ludzi czyta papier, coraz więcej - internet. Poza tym nie mam złudzeń, że to, co robię, jest komukolwiek poza mną potrzebne. Myślę, że jesli zacznę tak myśleć - przestanę pisać. Pozdrawiam serdecznie, j. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się