Paweł_Kolcaty Opublikowano 17 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2005 przemierzany szlak uelastycznił się pojęciowo porozciągał na dobre i na złe a fragmenty przebytej trasy urosły nie było już ptasiej czereśni trzech czarnych sosen gontem krytej figury Frasobliwego turniami nabijane granie rozdzielały malownicze przełęcze urozmaicone zastygłymi scenami panorama rzezi galicyjskiej z Jakubem Szelą wypełniała dolinę grozy a sterowanej samowoli Lucjana Żeligowskiego - przełęcz niezgody zielone ubocze sięgały Dniepru i przekroczyły Olzę zaś pola nadziei utkwiły w zmarzlinie ofensywy styczniowej klasyczna statyka żadnej akcji tylko bezcielesna świadomość faktów przeraźliwie obiektywna ich ocena przyczyny – przebieg – skutki położone pokotem łańcuchy przyczynowo-skutkowe jak kamienie – zmurszałe pnie – mrowiska Jego przy tym wcale nie było boleśnie świadom wszystkiego przed z braku muru by weń bić przechylam głowę w prawo aż na północny zachód zachód przyszłości dostrzegam zaledwie fakt jej istnienia głowa coraz mniej boli z rozbudzeniem zapomina
Piotr Sanocki Opublikowano 18 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2005 Pawle, bardzo ładnie! Brak mi tylko ciekawszej pointy. Bo wiesz... zapominanie z budzeniem jest wszechstronnie oklepane ;) Poza tym czuć ten dynamizm, słowa nie zatrzymują. Dopiero na pauzę zanosi koniec strofy, y zrozumieć całość kilka (a nawet kilkanaście) razy należałoby przeczytać. Podoba się ;) Pozdrawiam serdecznie
Piotr Sanocki Opublikowano 18 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2005 PS. Witam z powrotem ;)
jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2005 Oryginalnie skomentowana Historia, ciekawy tekst, świeża poetyka. To jest to.
Messalin_Nagietka Opublikowano 20 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 A może byś to Pawle w rymy włożył? Toż to kawał dobrej roboty poetyckiej z ukłonikiem i pozdrówką MN
Paweł_Kolcaty Opublikowano 21 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2005 Dziękuję za wizytę. Tym milej spotkać Dobrych Znajomych, że przez parę dni serwis był jak wymarłe miasteczko poszukiwaczy śladów poezji. Miło mi Romanie. Messalinie, to chyba pierwszy przypadek, iż ktoś mnie zachęca do rymowania. Zdarzało mi się raczej przeczytać w komentarzu, że rymy przeszkadzają, nużą lub coś innego w tym stylu. Odwagi nie mam wiele, żeby Cię posłuchać. Twój okołoprzasnyszski styl mnie powala, onieśmiela... Serdeczności
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się