Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pękł
panoszy się na wargach
powstaje erotyczny usmiech

tymczasem korale w dół biegną
ogarniają szyję
w ekstazie nie chce się ich łapać

jest w tym wierszu pole dzikie
otwarte
dzikie
szczere

między piersią i piersią
żarłocznie pełga oko
wydobywając pożądanie aby
ułożyć nad tobą
dalszy ciąg

Opublikowano

Adamie,mam kilka pytań:
-"jest w tym wierszu pole dzikie
otwarte
dzikie
szczere "-czemu ma służyć powtórzenie słowa "dzikie"?
-dlaczego bez tytułu?-jeśli czekasz na różne interpretacje to rozumiem ale nie badz bezlitosny:)

Najbardziej podoba mi się ostatnia zwrotka,może dlatego że przedostatnia jakoś mnie wybiła z rytmu.Ogólnie bardzo intrygujący...
czekam na więcej TAKICH erotyków.pozdrawiam Agnieszka

Opublikowano

Panie Adamie, to jest lepsze. Zdecydowanie. Ma nastrój i świetnie opowiada. Można się przyczepić tylko do jednego: nadmiar słów. Proszę zostawić więcej dla wyobraźni czytelnika. Wyrzuciłabym słowa: erotyczny, w ekstazie, dzikie (przynajmniej jedno). Sam nastrój wiersza podpowie, o jaki uśmiech chodzi, dlaczego nie chce się łapać korali... No i słowo "żarłocznie" - może zamienić je na coś innego? Trochę zgrzyta. Aha, no i co tak w zasadzie ma "ten wiersz" do tego wiersza? Wygląda mi to na dygresję. A gdyby wyrzucić "wiersz", każdy mógłby sam zlokalizować to dzikie pole. Poza tym podoba mi się, zwłaszcza ostatnia zwrotka - jest świetna. Czekam na dalszy ciąg i z malymi poprawkami - do ulubionych.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , kupiłam sukienkę z ekoskóry, na której jest napisane: Nie prać...
    • @Poet Ka   Poe.   pięknie i z niezwykłą wrażliwoscią przywołałas   ten świat, który już nigdy nie wróci.   te limuzyny zapach perfum i kurz na drodze do monte carlo to obrazy, które pod Twoim piórem odzyskują dawny blask .   dziękuję Ci za tę magiczną podróż do czasów, gdzie elegancja mieszała się z hazardem życia.   jednak ta historia ma swój mroczny   przemilczany rewers, o którym tak trafnie przypominasz między wierszami.   skoro przywołujemy postać Marty, ukochanej marszałka, nie sposób uciec od prawdy ostatecznej. pod tym "lekko drżącym śpiewem” kryje się przecież niewyobrażalna makabra.   wiersz nie jest dobrym miejscem.   komentarz już tak.   Marta thomas-zaleska nie tylko " straciła życie” w przenośni.   jej los dopełnił się w sposob brutalny i do dziś niewyjaśniony.   zamordowana, poćwiartowana, odnaleziona w walizkach wyrzuconych do rzeki.     to straszliwy kontrast dla świata rautów i pereł, o którym piszesz.   Twoja Marta jest przez to jeszcze bardziej krucha i tragiczna.   dziękuję, że nie boisz się patrzeć historii prosto w jej ponure  oczy, nawet gdy jej spojrzenie jest tak przerażająco zimne.      to co Poe namalowałaś słowami to poetycka perełka.   masz dziewczyno dużą klasę!!!   wyśmienitą:)  
    • @Marek.zak1 „Co innego” oznacza odmienność, przeciwieństwo lub inną kategorię (np. mówi co innego),   natomiast „coś innego” odnosi się do nieokreślonego przedmiotu, innej rzeczy (np. kupię coś innego   świetnie wyjaśnione!
    • „Milczące agonie” Cóż piękniejszego od tych kwiatów ciętych w wazonie na stole, Van Goghiem przyjętych? W miłości do tej flory, cięciem morderczym, bez serca i litości, kaprysem szyderczym. Świeżo wciąż pachną zapachów symfonią, mrące w swej ciszy przepiękną agonią. Te róż bukiety na pełne ramiona — czyż to poetyczne, czy pycha stracona? Przecięte w połowie, odcięte od bycia, milcząc umierają — to koniec ich życia. Leszek Piotr Laskowski.
    • Kłóciliśmy się jak bracia i siostry. Kłóciliśmy się jak matki i ojcowie. Kłóciliśmy się jak kochankowie.   Gdy brakło argumentów, biło się talerzami.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...