Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a jeśli słowem to które echem
wydrąży rysę w kąciku jego ust

z każdym uśmiechem bardziej giętka
głębsza kiedy łzy już spłyną
mistyczna sensem milczącego


myśli wymykają mi się
wewnętrznymi drzwiami
osiadają mgłą na jego oknie

Opublikowano

wiersz ma tą "mistykę" w sobie i zatrzymał na momencik, aż jest krótki to go pożarłem wzrokiem kilkakrotnie, jestem na taaaaaak

zmieniłbym tylko w oststniej frazie "osiadają" na osiadając, jakoś mi to tak lepiej brzmi

nisko się kłaniam i pozdrawiam

Opublikowano

jestem dzisiaj jakiś ciemny, więc nie pamiętam z czym mi się kojarzy początek.
W każdym razie z czymś mi się kojarzy:)

Szczególnie ostatnia część bardzo dobra. Dobór słów, ich zestawienie - nic tylko z autentyczną przyjemnością czytać.

Co ja mogę powiedzieć - bardzo dobre wiersze piszesz, ale nie mi to zresztą oceniać.

Pozdrawiam jak zwykle:)

Opublikowano

Jak miło jest przeczytać dobre słowa. Dziękuję za nie bardzo mocno.
Michale - Tobie dziękuję szczególnie mocno, doceniam to, że zawsze znajdziesz czas na przeczytanie tego, co piszę i zostawienie kilku słów wsparcia.
Stanisławo - cieszesie bardzo, że Ci przypadło do gustu, miło, że zostawiłaś ślad, dziękuję Ci i pozdrawiam.
Alter Net - dziękuję ślicznie za odwiedziny; czy masz może jakieś sugestie do tego minusowego wersu? byłabym wdzięczna; miło, że poświęciłaś czas na mój wiersz, dzięki raz jeszcze. pozdrawiam serdecznie.

  • 9 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...