Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

.
Sms-co byś powiedział
Na romans
Półmetek, baloniki
Ciasteczka
Wódka
Przepita

Adorowany
Obsługiwany
Przyparty do
Ściany w ubikacji
Ktoś się dobija?
-nie przejmuj się
Zamknęłam drzwi
Mlaskające jęzory
Jędrne piersi
Smukłe pośladki
-proszę was, już
Nie mogę wytrzymać
A to pech, że tak krótko
Było przemiło
Było bardzo gorąco

Półmetek baloniki
Wódeczka piweczka
Przepita
Głowa do stołu
Przybita

Spontaniczne spotkania
Szał rozgrzanych ciał
Masaż pośladków
Językami palców
Jej ucieczka

Jabłonki duże piwo
Taniec małe piwko
Podniecenie emituje
Z rozgrzanych ciał
Taniec coraz bardziej
Ponętny
Niedźwiedź Grizli
Po szyi gryzie
Po piersiach gryzie
Niedźwiedź Grizli

Leżymy w łożu
Ręka na piersi
Druga ręka na
Tej samej piersi
To nie moja ręka
To ręka kolegi
Trójkąt namiętności
Kąt prosty w spodniach
3-kąt kolega, mimo to
Gaśnie spada
Zasypia
Pozostają 2 kąty
Rozwarty i ja
Zwarty gotowy
Mlaskające jęzory
Potwory
Ciało obok ciała
Ciało na ciele
Ciało pod ciałem
Peting do kwadratu
Jej ucieczka



Popsuł się procesor
Zworki przepaliły się
Próbuje naprawić
Zdefragmentować
Kupuję książkę
Poradnik dla kobiet
„Grzeczne dziewczynki
Idą do nieba
Niegrzeczne idą tam
Gdzie chcą”
Nie pomaga
Zawirusowany
Zwieszony koniec
Format C:

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Niestety? Właśnie o to chodzi! Słowotok! :) Bełkot! :)
Chyba Pani nie zrozumiała zamysłu autora. I sytuacji lirycznej. Formie odpowiada treść.
Alternatywne, nietuzinkowe, inne!
Za to - jak cała seria - na +
Bardzo je lubie. I choc czy to poezja dalej nie mam pewności to zawsze poprawiają mi chumor i zaczytuję się nimi często.
pozdr serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Mistyka cielesności… Sakralny przelot w intymność, sensualną i namiętną, jak dzikość nocy.
    • @Simon Tracy W końcu wiem, dlaczego od początku, czytając Twoje utwory, miałam nieodparte wrażenie, że jest w nich coś znajomego, w najlepszym sensie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Również uwielbiam Poego! Od razu zgadłam, którym z jego opowiadań się inspirowałeś.
    • Przeczytałem sześć wierszy – każdy dobry, lepszy od mojego. „Rozbiorę się całkiem i przejdę przez zimny trawnik”. Telefon oznajmił – umarł. Nosowym głosem, jak mówił literat - pisał o kocie -   słabo znałem człowieka, mniejsza z nim. Poszedłem słuchać Dat Dere. Co to takiego? Ta śmierć.   Widziałem wiele – w Lizbonie strach, mimo tabletek, szklanki whisky – irlandzki torf mam na języku, żaden ptak nie siada z podwiniętym skrzydłem. Lizbono, wielki prysznicu! Błądziłem, nie mogąc znaleźć Ginjinhy z shot-glass, chociaż zjechałem windą.   Żadnego pisania! Cierpię na anhedonię. Nie ma na to leków, w każdym razie niewiele. Nie słyszę rymów, rytmu, nut. Bach jest Händlem Ginsberg Sosnowskim – mylę postaci, rytm, rym, bez dwóch zdań – Gefühllosigkeit! Potrzebny wam tłumacz – ins Polnische?   Okres latencji snu, i snu REM wydłużyłem do granic, za nimi nic – urwisko. Małe statki zasypiają na Tagu, kołysząc fado na bakburtach.   Kto wymyślił wyliczanie wstecz, jakby dni przed miały znaczenie? Przedwczoraj i jeszcze przed widziałem cię - niosłaś torby pełne szmat. Miałem podejść, zapytać, co słychać. Nie rozmawiamy od lat. Od 2 lat   włóczę się. Drażni mnie kolor – ta zima, zgasły liście i ptaki na drzewach, ślisko. Czasami myślę, że tutaj od zawsze i przede mną – wieczna zmarzlina, ludzie zamknięci na cztery spusty, dwie apteki – zwykłe „dzień dobry” jest obojętną grzecznością. Nic,   chociaż w radiu każdy ma coś do powiedzenia. Zaprzyjaźniłem się z lokalną polityk – bez znaczenia, przypomina Ciebie – paplasz,   dlatego nie odbieram: wyjdziemy, czy dziś,  teraz? Twoja impulsywność męczy mnie. Wolę, gdy piszesz. Twoja pojedynczość jak u O’Hary, twoja mnogość. Wciąż Ty. Kocham  obrazy,   teatr, sztukę – przez jakiekolwiek s czy k, Kicz za 200 zł u kosmetyczki, nie ma Strzemińskiego, w muzeum dwie rzeźby Kobro pośrodku czegoś, co też jest suprematyzmem. Postawiłem lampkę na grobie obok upiornych, solarnych zniczy, potem u rodziców. Tli się, ostatkiem sił   piszę, dat dere, dat dere - jak u dziecka w głowie. Idę w kierunku trawnika zasypanego śniegiem. Zima. Słabo znałem człowieka ktoś powie, grzebiąc nogą dołek. Możesz wziąć tamtego dużego słonia (you can have dat big elephant over dere). Możesz go wziąć, potem.     @huzarc Dziękuję:)
    • @Radosław uwielbiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...