Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

las jakby nie był ni z kory czy liści
i ściółki niżej ścieżyną krojonej,
smalona połać chmurne niebo czyści
szczyptą popiołu, co niegdyś w koronie
jak w wazon wbitym rozrostem gałęzi
słońca promienie i cug wiatru więził,

tak, dawno temu, ludzie swoim przodkom
palili kniei wybrane przestrzenie
by im po śmierci żywicznie i słodko
schodził niebytu stan iskrzącym pieniem
i nikt nie płakał jak dziś kto tam liczy
na łzę i płomyk ledwo tlących zniczy,

stąd, kiedy zejdę, bez kadzenia świecy,
prochy me między mech a gnat korzeni,
by mnie od trumny nie bolały plecy,
rzućcie dopóki coś mi się nie zmieni,
bym z próchna zaraz gdzie indziej nie uszedł,
wypalcie choćby oczy w czas zaduszek.

Opublikowano

Obrządek chrześcijański albo pogański - kwestia wyboru, o ile taka kwestia istnieje jeszcze.
Klasyczny jednastozgłoskowiec, z rymami w szyku ababcc sprawdza się i wydajnie nadal służy. Zdejmuję kapelusz przed rzemiosłem; i zdaje mi się, że wchodzi mi to w nawyk. Podrawiam strzelistym aktem! S.J.

Opublikowano

"dawno temu, ludzie swoim przodkom
palili kniei wybrane przestrzenie"
Zastanawiam się, czy to jest fakt historyczny, czy messowy? Podoba mi się. Co tam "płomyk ledwo tlących zniczy". Dawno temu mogliśmy sobie pozwolić, byliśmy mniej pospolitym gatunkiem :-)

"prochy me między mech a gnat korzeni,
by mnie od trumny nie bolały plecy"
Niejeden by tak chciał :-)

Pozdrawiam :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




taki obrządek panował przed przybyciem chrześcijan na nasze połacie - oczywiscie wybór nalezy do kazdego z nas - ja opisałem swój, jaki bym chciał by był - dziękuję Ci Jacku za wnikliwe studiowanie moich wersów
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fanaberko - cóż - fakty historyczne są tak pokręcone, ze trudno dociec, mam dużo książek, dużo z nich wypatruję i układam w wersy, jeśli uważasz, ze to wymysł messowy to miło mi - bo chciałbym tak skończyć, ale jest kilka wzmianek o paleniu kniei, szczególnie u Litwinów, a myśmy z "Bałtami" w zgodzie żyli od wiek wieków, póki nam chcrzescijaństwo nie zagroziło, sory, ze tak piszę, ale to fakt autentyczny, wszystko się wtedy pokręciło, dokładnie tak jak przy zmianie ustroju we współczesnym świecie w jakimś kraju - Fanaberko - tak, proszę bardzo jak chcesz to wskakuj do lasu, kiedy pomyslisz o smierci, zapraszam
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

koniec mnie ruszyl . nie ma co . a to dlatego ze ten dzien jest jaki jest . wrrr .

nie najgorzej wyszlas w tym wierszu .

-K.K.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stukacz   Ta szczerość wątpienia jest tu najcenniejsza. "Czy ja nie sięgam dna?" - pytanie, które pada w środku modlitwy miłości. To nie jest wiersz o pewności wiary, ale o wierze mimo niepewności. Poruszające.
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to przejmujące studium zderzenia brutalnej prawdy z absolutną władzą. Wykorzystałeś postać historyczną Charidemosa (greckiego dowódcy na dworze Dariusza III), by ukazać uniwersalny mechanizm - dyktatorzy wolą słodkie kłamstwa od gorzkich faktów. Głównym motywem jest tutaj "odzieranie ze złudzeń". Charidemos nie zginął dlatego, że był nielojalny, ale dlatego, że był zbyt trafny w swoich diagnozach. Piękna jest metafora prawdy jako lustra, w którym władca widzi swoją niekompetencję i nadchodzącą klęskę. Dla kogoś, kto uważa się za boga lub wybrańca losu, widok własnej słabości jest nie do zniesienia.   Charidemos "wyliczał błędy"- podawał racjonalny dowód na nadchodzącą katastrofę.   Wiersz obnaża naturę dworu i otoczenia despoty - tchórzostwo jako "forma rozsądku". Milczenie świadków egzekucji to instynkt przetrwania. Śmierć bohatera jest szybka, bo "przeznaczenie nie lubi marnować czasu" - sugeruje to, że skoro los i tak już wydał wyrok na imperium Dariusza, śmierć człowieka, który ten wyrok ogłosił, była tylko formalnością.   Zabił Charidemosa, bo ten psuł mu widok na własną wielkość. Błąd - krew nie ucisza faktów.   Podobno Dariusz później żałował tej decyzji, zwłaszcza gdy przewidywania Greka o klęsce Persów pod Issos się spełniły.   Poruszyłeś świetny temat!   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Migrena... a my tylko cząstkę widzimy... do tego.. może niektórych już nie być. Ja tam sobie zerkam na tę 'dróżkę', gdy tylko się da, kiedy jest widoczna... i.. wówczas mam super jazdę..:) Pękają lody i.. rozkrusza się ludzka kruchość.. ;) A wierszyk.. ot tak, dla uśmiechu.. dla wszystkich. Dziękuję za zatrzymanie.       @violetta... violu.. :) @huzarc.. dziękuję Wam.
    • @Nata_Kruk dziękuję, ach taka jestem wiosną:)
    • @Nata_Kruk Proszę, nie punktuj moich komentarzy. Chyba, że warte są Nobla, to bardzo proszę. Zamień na pucharek, wówczas będę wiedziała, że przeczytałaś i jest ok.   Nie zbieram punktów. Już kiedyś o tym pisałam, tyle że z innego nicku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...