Oskar_Rakowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 W wilgotnym łonie nocy wsłuchany w muzykę srebrzystych drzew czuję się spokojny i bezpieczny prowadząc po strunie żył twarde ostrze mojego zamyślenia. Przestrzeń cicha niczym matka otula grzechy, spowija nasze stwory mrocznym łożyskiem szeptów kołysze lasy naszych marnotrawnych dłoni.
Maria_Magdalena_Kowalska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz niebezpiecznie balansuje na krawędzi kiczu, mimo to podoba mi się. Mogę parę uwag? -łono jest zazwyczaj wilgotne, więc przedobrzyłeś :) -dałabym "po strunach żył" (dla zachowania liczby mnogiej) -po co "mojego zamyślenia"? Wiadomo że Twojego, skoro narracja pierwszoosobowa -"marnotrawne" dłonie - nieco patetyczne -bardzo fajny, gotycki (?) klimat -"mroczne łożysko szeptów" - przecudne -tytuł w nawiasie - dużo lepszy pozdrawiam [sub]Tekst był edytowany przez Maria_Magdalena_Kowalska dnia 30-10-2003 08:34.[/sub]
Kasandra_de_Sad Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 IŚCIE GOTYCKI KLIMAT, MOŻE W SAM RAZ NA 1 LISTOPADA.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się