Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

obklejona bibułą
podciągnięta
na sznurkach
pod sufit
przemalowany na niebo

h
u
ś
t
a
m się trochę
nie
re
gu
lar
nie i krzy
wo
między wami



trzymacie
za
koń ce
wło sów



szepczecie na przemian
uparcie
aniołku

spadam
z py
łu pa gwiaz
pie dek
ro wych
wycinanych przez przedszkolaków
na zakurzone deski

odpadają skrzydła
nie róbcie ze mnie anioła!

Opublikowano

Rany ale się naprodukowałaś graficznie. Wiesz pewnie nie znalazłbym tu nic fajnego ani wartego zapamiętania, gdyby właśnie nie to jak wiersz wygląda. Plus za pomysł. Pozdrawiam.

PS To w jakim szkolnym/studenckim/jakimkolwiek przedstawieniu tak Cię umęczyli?

Opublikowano

to nie przedstawienie... to zycie... :( ach ci mężczyźni tak czasem usidlają i trzymają na siłę, a jak się ich już dwóch nazbiera to w sam raz mają po dwa ramiona - w sumie cztery ściany klatki... i mówią: "aniołku" zamiast dac kobiecie (która bynajmniej aniołkiem nie jest) odetchnąć :(


aha... moze Ty wiesz jak na tym forum można napisac coś kursywą?

Opublikowano

witaj Julio . Cos nowego widze - czy ja wiem czy to lepsze czy nie . Trudno mi ocenic ;) ale namieszalas z tymi wyrazami i ciekawy eksperyment sie zrobil . Tekst podoba sie a z tymi aniolkami to pomysl fajny . Ja widze ostatnio ciemne aniolki wiec prosilabym cos z tych innych ;)

pozdrawiam .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Trafiłeś idealnie z tymi „dwiema osobowościami". Chciałam uchwycić moment, kiedy ona przygotowuje się do wyjścia, ale nie fizycznie - emocjonalnie. Kiedy zakłada maskę, zanim jeszcze wstanie od stolika. I to nie jest oskarżenie - raczej smutek.    Anegdota o Rubinsteinie - świetna! Nie znałam tej historii. Muzyczna inspiracja to dobre określenie. Życie bywa bardziej absurdalne niż literatura. :)    A mamie trochę namieszałeś w głowie. Łyka tabletki, ufała lekarzom, a teraz ciągle się zastanawia. Musiałam przeczytać informacje o lekach i sprawdzić , gdzie je produkuje - na szczęście we Francji. A scena na weselu nie zrobiła szczególnego wrażenia - tylko stwierdziła, że Kasia nie kocha Andrzeja i dobrze, że go ukarała. :))))    Pozdrawiam. :)
    • @Proszalny   Bardzo dziękuję!  Twój komentarz o teatralności świata - bardzo to trafne. Chodziło mi właśnie o to, że pewne spotkania to już tylko fasada, gra pozorów. A makijaż był tu symbolem - nie chodzi o samą kobiecość, ale o pancerz. O to, że ktoś się przygotowuje do wyjścia, a nie do bycia.  Ale Twoje odczucia bardzo mi się podobają. :)    Serdecznie pozdrawiam.  @Poet Ka   Bardzo dziękuję!    "Urban poetry" - fajnie to nazwałeś. Miasto - ludzie są blisko siebie fizycznie, ale emocjonalnie w oddzielnych bunkrach.   Serdecznie pozdrawiam.     @andrew   Bardzo dziękuję!    Świetna ta klamra w Twoim wierszu - „chcemy być..." , a potem „boimy się smoków,  wracać do codzienności". To doskonale ukazuje ten mechanizm - że uciekamy w wyobrażenia, bo rzeczywistość (nawet ta przy kawie w kawiarni) jest za ciężka albo za pusta.     Serdecznie pozdrawiam. 
    • A ja widzę tu moment kiedy nie ma już emocji. Może oni o tym jeszcze nie wiedzą, jeszcze próbują, bo po coś się spotkali ale ta zewnętrzna maska jest nie do przebicia, utwardzona , sztywna, na pokaz. Może w środku jeszcze się coś tli, ale żadne się do tego nie przyzna. Smutny…ale bardzo mi się podoba.
    • @Łukasz Jurczyk dziękuję za szczerość i błyskotliwą ripostę:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...