Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmierzch wstrzymał oddech
zawisł w zadymionych konarach

ciągnie mnie na krętą
z dachowym przybłędą
szukam świeżych plam na wycieraczce

z antykwariatu przywieźli
tę kanapę z zielonym obiciem
śmiałeś się
mówiłeś - wygląda lepiej ode mnie
przeczekajmy w niej zimę

dziś wieczór jeszcze ciepły
tylko mgła krople wyżyma
na teraz na potem na twoje imię

sektor c trzeci rząd
tuż przy młodym buku
a ja ciągle chodzę na krętą

Opublikowano

Jasiu zły - co do "krętej".
Tak , to nazwa ulicy. Z małej litery , bo cały wiersz zapisany w takowych. Przyznam , że nazwy miejscowe są tematym spornym, jeśli chodzi o ich zapisywanie w tego typu formie.
Dziękuję za Twój przychylny komentarz.

Z pozdrowieniami - Meg

Opublikowano

Alter Net - rymy rzeczywiście niezamierzone. Jednak jak zauważyłaś , są niedokładne i to raczej czyni je mało widocznymi w tym tekście. Mam nadzieję , że wiersz poprzez to nie traci.
Dziękuję Ci Izo za Twój czas i słowa krytyki.

Pozdrawiam - Meg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W wierszu świat przypomina scenę teatru. Wszystko jest na pokaz, a prawdziwe życie toczy się za kulisami. Bycie piękną to obowiązek kobiety? Wymaga makijażu? Dla mnie i innych mężczyzn (chyba) - raczej nie. Robicie to, by lepiej się poczuć? Tak gadam, bo preferuję styl hippie, niemalowane indianki :)   Usiadłem obok Stolik w kawiarni W wazonie kobiety kwiaty Są piękne Pomyślałem...   Później wróciłem do domu do żony   Bardzo lubię Twoje wiersze. Mają w sobie lekkość. Obrazy są pełne światła.
    • Siedzimy w kawiarni przy głośnej ulicy. Za oknem wieżowce, szkło i beton. W środku nikt nie zostaje na dłużej, nikt niczego nie obiecuje. Wspomnienia spłowiały jak reklamy na przystankach - widziane tyle razy, że aż przezroczyste. Kawa stygnie. Druga byłaby błędem. Patrzysz na mnie, jakbyś sprawdzała makijaż w szybie za moimi plecami. Twoja twarz jest gotowa do wyjścia. Rzęsy, lakier, usta - wszystko utwardzone. Ta prawdziwa została w domu, między drobiazgami, których już się nie zabiera. Siedzimy naprzeciwko siebie jak dwa biurowce z lustrzaną elewacją. Żadna nie wie, co dzieje się w środku.    
    • dobry owoc  nie tylko zachwyca  daje poznać  smak życia    jest orbitą  i słońcem  ciał i duszy  gorącem    daje poznać  co w sercu mamy  gdy siebie  i świat kochamy    3.2026 andrew   
    • @Berenika97   zdziwiony nie jestem, że to akurat Ty przeczytałaś mój wiersz tak jak należy.   być może, że jest trudny bo to brutalny zapis emocjonalnego wycieńczenia.   pisany strumieniem świadomości z małymi pęknięciami oddechowymi.   dojrzałość jego dno.   wystarczy.   dziękuję Nika.         @Poet Ka   dziękuję ślicznie :)    
    • @iwonaroma   Bardzo błyskotliwe!  Pozdrawiam. :)   Ciało to tylko ciasny garnitur, co z czasem traci fason i strukturę. Dobrze, że dusza nie zna miary, i wciąż przerasta ciasne wymiary.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...