Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielkie pęcherze aż pulsują na rękach.
Gustaw ogląda je z dumą, chociaż
trochę cierpi. Hej roboto, roboto,
wcale się ciebie boję - pokrzykuje.

Oj, nic się dzisiaj Gustaw nie oszczędzał,
pół dnia usuwał z duktów powalone
drzewa, ponaprawiał gniazda, na ostatek
przyciął krzaki i odkrył do siebie ścieżkę.
Właśnie na nią patrzy.

Może ktoś tu w sam raz zbłądzi? - ta
myśl przypadła mu do gustu. Kładzie się
pod drzewem, chce sobie powyobrażać
różne rzeczy. Na leżąco dobrze mu się

śni i myśli.

Opublikowano

Dziękuję, Doktorze, za wyjaśnienia :-)

Gustaw kreator :-) Rzuca lasowi wyzwanie i wygrywa pierwsze starcie.

Podoba mi się bardzo::
„odkrył do siebie ścieżkę.
Właśnie na nią patrzy”


Zmieniłeś na ‘powalone’ :-) Brzmi lepiej, ale sugeruje działanie zewnętrznej siły sprawczej, jakiegoś kataklizmu, który wyjaśniałby również obecność zniszczonych gniazd. Tymczasem motywacji Gustawa poszukiwałabym raczej w obszarze estetyki, nie konieczności.

Serial silnie uzależniający :-)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Droga Pani, natura czasem jest okrutna, ale przecież wiek dokucza także drzewom, wystarczy niewielki wiatr, by powalić te najstarsze. Podobnie z gniazdami. Czasem zawistne ptaki niszczą i nie mamy na to wpływu.
Kłaniam - Dr_Ops
dziękujemy z Gustawem za życzliwość i zainteresowanie. Także Panu Romanowi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci za ten komentarz - to jedna z tych interpretacji, które mówią więcej o wierszu niż ja sama bym potrafiła. To przejście od miasta-miejsca do miasta-mechanizmu, ta myśl o noir jako metafizyce samotności, i wreszcie to spostrzeżenie o "nikt nie patrzy" jako paradoksie - że brak świadka staje się jedynym dowodem istnienia -  to dokładnie ten poziom, do którego chciałam dotrzeć. To, jak łączysz obrazy z głębszą refleksją o człowieku, samotności, istnieniu - to jest dokładnie ten rodzaj czytania, o jakim marzy każdy piszący. Twoje słowa nie są zwykłymi komentarzami, to małe interpretacje, czasem wręcz eseje, które dają mi nową perspektywę na własną twórczość.  Wielkie dzięki!  Serdecznie pozdrawiam. :)  
    • @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję za miłe słowa!  Cieszę się, że ta  metaforyka miasta-śledztwa się sprawdziła. Też lubię ten klimat. :))  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Twój wers -  "bezsenność bez imienia"  zostanie ze mną na długo - świetnie uchwyciłeś nastrój. Serdecznie pozdrawiam. :)    Neon nie śpi, karmi się naszą ciszą, płacimy bezsennością. @Marek.zak1   Dzięki za refleksję! :)   Mnie zaintrygowała informacja o neonach w przedwojennej Warszawie.  No i na końcu wspomnienie o Olsztynie - rzeczywiście ten napis na olsztyńskim dworcu  dla mnie był od zawsze- nawet nie pomyślałam, że to jeden ze starych neonów. :)))  Pozdrawiam. :) 
    • @Charismafilos   Pewien mistrz limeryków w Krakowie, O centusiach mi w żartach coś powie. Choć z dalekich stron jestem, To odpowiem tym gestem: Ślę darmowy komentarz, na zdrowie! ;)
    • @Duilla   Kiedy wypluł te zęby stalowe, Zrobił z drewna protezy dębowe. Zjadł bochenek cały, Aż drzazgi leciały, I odtąd beknięcia ma sosnowe!  :)) 
    • @Jacek_Suchowicz wszystko zależy od zachowania , wspomnienia to nie marmur, chyba że marmur
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...