Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

konstrukcja z płaczu
na cudzym nieszczęściu
użyźniam ją

uderzam
ziemia nasiąka
zuchwałe szyby
odwróciły wzrok
pękają

kolejny cios
rozrywa ściany
na strzępy
kościopodobnie

dobijam na ziemi
wśród róż
upojonych
twoimi płynami
ustrojowymi

zemsta za nieznanych
pomnik gruzu

Opublikowano

Nie wiem czemu, ale czytając jakoś odruchowo wrzuciłem sobie "uryną" po "użyźniam ją" i wtedy reszta nabrała przekomicznego znaczenia, a najgorzej o utworze świadczy fakt, że pasowało.
Jest tu masa bezsensów. Jak urzyźniasz, to po co pisać, że ziemia nasiąka? Chyba już to zrobiła, nie? Wiersz nie pokazuje żadnego warsztatu, kiepsko się go czyta i takie samo wrażenie pozostawia. Nie będę się już czepiał, ale przeczytaj to sobie "na zimno" - nie będziesz zadowolony.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jest masa a pokazałeś jeden. Więc pytam - gdzie ta masa?

Użyniać można na wiele sposobów, niekoniecznie płynami.

Całe życie uczą mnie, że wiersz ma pokazywać jakąś myśl, przesłanie. A nie warstzat.

Przeczytać na zimno - czytałem nieraz.
Odpowiedziałem również na zimno.

Pozdrawiam
Opublikowano

nie przemawia do mnie ten wiersz w ogóle; już pierwsza strofa jest, wg mnie, przesiąknięta patosem i banałem, czwarta jej nie ustepuje; pozostałe jakoś tako - coś by można z nich wykrzesać, ale w innym kontekście może; najlepsza z tego wszystkiego chyba druga;

mnie się ten tekst nie podoba; dla mnie on nic nie przenosi i nie wyraża (a wspominałeś o pokazywaniu uczuć);

do tego muszę się przyznać, że nie mogę dojść, do końca, sensu tego wiersza - proszę wiec Ciebie, Autorze, a jakąś wskazówkę;

ogólnie na nie;

pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wszystko jest zbudowane na zasadach fair. I nie zawsze można stać wobec tego z boku.

A na marginesie:
1. Trzeba naprawdę określić definicję słowa "banał" bo to najczęściej używane słowo przez krytyków (w zasadzie główne zarzuty to - za dużo banału, patosu i beznadziejne rymy) i zdecydowanie nadużywane. Nawet tam, gdzie nie pasują.
2. Przyjmuję słowa krytyki. Ale za cholerę nie wiem, gdzie znalazłaś patos w 4 strofie?

Pozdrawiam również
Opublikowano

róże upojone - po pierwsze róże, po drugie upojone :) i proszę nie klnij, bardzo tego nie lubię;
przeczytałam raz jeszcze i pojawił się nowy problem: co dobijasz?
a jeśli chodzi o wjaśnienie - dzięki, choć muszę przyznać, że tyle to akurat przeczuwałam i nie zmienia to faktu, że moim zdaniem całość jest niejasna (wg mnie źle przekazałeś to co chciałeś przekazać);

pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Aha rozumiem ;) Wsadze tam, np: tuje albo sosny - mniejszy patos?;)
Wybacz postaram się nie klnąć.
Co dobijam? Dom się sam nie zbudował.
Do tamtej wskazówki dodaj sobie założyciel=dom. I mały opis kaźni, gdzie mieszają się cechy ludzkie i budowlane.

Pozdrawiam nieco serdeczniej ;)
(to za polemikę)

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

No dla nich wszytsko banalne nic nie pisac doslownie moze by tak zagadke napisac wtedy beda musieli kumac o co chodzi uzyjesz w jakims wierszu np gwiezdzista ciemnosc i juz to jest banalne.Co do wiersza mi tam pasi

Opublikowano

Dzięki Vorph.
Jesteśmy nowi, więc widzimy, że ta cała kasta krytyków, komentuje głównie utwory swoje i te słabsze. Obcych autorów dobre wiersz zostawiają.
Ale można i tak.

Pozdrawiam

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
    • @monon  Powyższy wiersz jest jak scena z thrillera. Czuć ogromne napięcie, duszność. Utwór opowiada historię o wstąpieniu na drogę zemsty, ale zamiast konfrontacji otrzymujemy skradanie się myśliwego do zwierzyny.    Punktem kulminacyjnym jest ujrzenie przez podmiot śpiących "Maleństw". W tym momencie w kobiecie coś pęka. Przecież była martwa. Miała być wyrokiem. A jednak... płacze. Wcale nie jest martwa. Żyje. Zemsta przestaje być koniecznością. Głód odwetu zaspokaja przekonanie, że rachunki zostaną wyrównane, choć może nie za ziemskiego życia. Z mojego subiektywnego punktu widzenia warto byłoby wyeksponować fragment:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        - poprzez stworzenie kontrastu między nagrodą a karą dla "Wielkiego Niedźwiedzia". Zestawienie w stylu: "ognie piekielne - miód na moje serce".   Ogromnie doceniam zakończenie, ostatnią strofę + ostatnie zdanie. Strofa jest pieśnią - antykołysanką - dla dzieci ku przestrodze, ku zachowaniu czujności wobec nawet najmniej niepokojących dźwięków.   A jednak: - brzmi mało uroczyście. Gdyby tak zacząć tę strofę od "oto"? Przykładowo: "Oto pieśń lasu. Wsłuchajcie się (...)".    Zdanie: - to taki podpis, ostateczna deklaracja zejścia ze "ścieżki zemsty".    W tym zwieńczeniu słowo "droga" sprawia wrażenie zbyt ogólnikowego. Skoro mieliśmy "polowanie na zwierzynę", to może warto skorzystać z tego motywu i zamienić "drogę" na "łowy"? "To ja i mój koniec łowów"? - Podmiot widzę właśnie jako boginię łowów - Dianę z łukiem, dziką, nieokiełznaną, nie do zatrzymania, która zstąpiła na ziemię w celu ukarania tego, kto ośmielił się jej ubliżyć.   Ten wiersz jest znakomicie skomponowany - narracyjnie poprowadzony "filmowo", a Autor inteligentnie kształtuje słowem opowieść tak, by w ramach poezji nie odpłynąć w stronę roztkliwionego sentymentalizmu. Utwór jest ukończony. Moje propozycje to nie poprawki, ale alternatywy, na które warto zerknąć choćby po to, by upewnić się, że niczego zmieniać nie trzeba :D 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...