Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

komin skrzywiony
staje się ruiną
nie przypomina
mechanizmów epoki

porusza się powoli
na wietrze przedstawiając
coraz żałośniejszy widok
zamyka się w sobie

przerdzewiałe druty połamane
stoły i krzesła nadtłuczona porcelana
składają się tutaj na krajobraz
po bitwie w której nikt
jeszcze nie zwyciężył choć szala
co jakiś czas przechyla się
na którąś stronę

otwarcie improwizuje Hamleta
komin z czerwonej cegły

Opublikowano

Ładnie, zgodzę się z Oscarem (dziś chyba wyjątkowo), mam tylko jedno "ale" - już takie skrzywienie - nawiązując do Omleta odnosisz się do tego cholernego fragmentu, co już stał się kliszą i nawet symbolem teatru w filmie (jak twierdzi pewna pani doktor), jak dla mnie to jest bu, bo ludzie mogliby wreszcie dostrzec więcej Hamleta niż tylko to wahanie.

Opublikowano
Tomku dzięki wielkie;

Alter cieszę się bardzo, że zajrzałaś do mnie; nad przerzutkami pomyślę i to zaraz :); z tytułem miałam straszne kłopoty i póki co niech taki zostanie... choć może jakieś propozycje?
cieszę się, że w sumie to pozytywnie;

pozdrawiam wszystkich serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta bóg nie podąża
    • tańcowała igła z nitką  tańcowały dwa Michały i kadryla...walca ...rumbę w galaktyce odstawiały!   towarzyszu Lenin  partia z narodem naród z partią ! towarzysz Birkut  rzewnie wygarnął!   czy traktory zdobędą  wiosnę? Droga Mleczna w  pochodzie 1 majowym się srebrzy... a ja... rosnę i rosnę...
    • @viola arvensis   Mocne i bezkompromisowe. Czuć w tym wierszu, że przemyślałaś swój stosunek do świata wirtualnego i nie boisz się tego powiedzieć wprost. Obraz nalewki z robaczywych jabłek - genialny. Sieć jako macocha karmiąca kłamstwem to metafora, która trafia w sedno. A zakończenie daje siłę - nie ma tu rozpaczy, jest wybór i pewność siebie. Świetna klarowność przekonań, które osobiście podzielam.      
    • @KOBIETA   Dominiko.   Twoje komentarze są zawsze intelektualnie rozszerzone o wiedzę psychologa.   dlatego czuje w nich ocenną  głębię.   ale wiem też, że masz niesamowite poczucie humoru :)   Twoje "...oddział geriatryczny" roześmiało  mnie do łez :)     życie jest piękne.   warto się bawić.   i mieć do życia ten wspaniały dystans.   Ty go masz !   dziękuję Dominiko :)    
    • @Migrena   Przeczytałam wcześniejsze komentarze, więc nie chcę się powtarzać. Dodam tylko, że  twój wiersz - groteska jest dziwnie pocieszający - dopóki mamy dostęp do Wi-Fi /sieci , nikt nie musi być po prostu staruszkiem w polarze. Można być bogiem w systemie Windows, przynajmniej do czasu kolejnej aktualizacji... lub wizyty komornika zwanego Czasem. Pod warstwą sarkazmu przemyciłeś również empatię. Bo ostatecznie każdy z nas, niezależnie od rocznika, szuka kogoś, kto powie nam „kocham” - nawet jeśli trzeba to napisać palcem sztywnym od artretyzmu.   Ekran jaśnieje - to nasza scena, Gdzie każde słowo to kostium lśniący. W filtry ubrana szara codzienność, A spektakl kursora - oszałamiający. Tu kropka kłamie, a spacja wzdycha, Reżyserujesz swój wielki portret. Choć rzeczywistość za oknem cicha, W sieci wciąż grasz swój życiowy koncert. A gdy monitor w końcu wygaśnie, Kurtyna spadnie na biurko szare. Wracasz do siebie... lecz wolisz te baśnie, Gdzie kliknięciem budujesz swą miarę. Więc grajmy dalej w te kropki i kreski, szlifujmy zdania jak drogie kamienie. Niech płonie monitor, ten ekran niebieski - nasze prywatne, lśniące zbawienie.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...