Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdy odtajam przed sobą moje myśli, zalewają mnie całego, całując mi członki.

prawdy są nagie i bezwstydne w swoim braku wstydu. umieram codzień ze stra-

chu w ramach jakiejś ewolucyjnej normalizacji ilości szczęśliwych ludzi na metr

kwadratowy, odpuszczam sobie tlen, przekłuwam balon wiary niezmiennie. głębiej

głębiej! w rutynowe, pogrzebowe czynności! bym nigdy się nie ruszył z fotela i ka-

napy by życie było jednym dobrym zbiciem konia z powodu nadmiernych ambicji

uniwersalnie wszechludzkiego pragnienia rozpłynięcia sie w małej-wielkiej Miłości.

i zaznania czegoś więcej, niż toponością młotu pneumatycznego wbijające się

w plecy, przez zaciskanie zębów objawiające frustracje. gdy natura mózg stawia-

ją opór mówiąc Nie! czyniąc z tego zycia fuszerkę sfuszerowaną tragedię z holo-

gramowymi problemami i prawdziwą Śmiercią stępioną zagniecioną jak bulgocąca

w dłoniach lepka plastelina

wyskrobaną z zimnego łona grobu

czekającą

chyba na powrót dinozaurów mamutów małpoludzi i kolejną świeżą dostawę tlenu do żył

Wchechświata....

Opublikowano

od pewnego czasu zastanawiam się gdzie w tworzeniu jest granica normalności i kompletnego ześwirowania i jak bardzo trzeba stać się świrem, żeby móc tworzyć.

Nie udzieliłeś mi na to odpowiedzi...ale już jestem bardzo blisko.
Nie podobało mi się.

aha i jeszcze fuszerka, sfuszerowała obok siebie stoi i fatalnie to brzmi...

Opublikowano

Szanowny Marku!!! Wyczuwam w tym tekście potrzebę przywalenia konwencji. Sądzę, że jeśli popracujesz nad techniką (z tym i ja mam problemy), to uczynisz tok swej wypowiedzi bardziej wyrazistym, bym ja - skromny czytelnik - mógł się wgryźć lepiej w twój sposób rozumowania. Uległem delikatnej hipnozie, ale chciałbym zostać doszczętnie zmiażdżony;) Czekam na kolejne teksty:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      słyszę? :)   Pozdrawiam  
    • Gdzieś na małej wyspie, gdzieś na Karaibach, gdzie bogaci biali kupili hektary jachtowa szósteczka w barze u Bazyla  zajada langusty, pełnymi szklankami popijając whisky. Karmią rytuały.   Gdzieś na Palma Island huragan dokucza, białe grzywy w dali miesza z dachówkami, śmiałkowie przez reling w głębokim pokłonie  spazmem poruszeni oddają hołd morzu. Szlak spienionej fali.   Na Granadzie było wielkie nurkowanie. Feeria ławicy niebieskawych rybek otacza korale. Zachłyśnięta pięknem rafy, kiedy z rufy skokiem gnębię wodę. Cud świata, Ci powiem.   Tańce i lobstery, niezłowione ryby, lazur w oczy bije i spalone czoła. Gdzieś na Karaibach słońce oczy mróży zachodząc za morze słyszałę już szeptanie, że koniec podróży.   To naprawdę koniec.       PS Zamieściłam go wcześniej i skasowałam. Zmieniam zdanie, to również kawałek życia. Pocztówka z wakacji. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Jesteś daleko  a może nie bardzo  bo ja  ja wciąż słyszę Ciebie  jakbyś był obok    nie jedno życie zmieniłeś  nie jedno zmienisz    burzyłeś  mury  burzyłeś nienawiść  uczyłeś miłości  miłości czystej    Jesteś ... drogą do Źródła  do Boga    Jezu ufam Tobie    4.2025 andrew Piątek, dzień wspomnienia  m ęki i śmierci Jezusa  
    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...