Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Janowi Pawłowi II

1.

Człowiek.

Pokój, w którym przebywał, podobny był do właściciela.
Nie brak łóżka, szafa również odpowiednio wypełniona;
lecz przecież szkice niektórych obrazów, książki należą do półek i stołu
Przez duże okna słońce nad ogrodem. (Furtka otwarta na uśmiech i prośbę;
jeśli wędrowiec-droga tak prosta).

2.

Furtka-
Tutaj czekałem, mówię: wstąp i nadal przeobrażaj moje krajobrazy. Przedziera się serce; i wytwarza się bliskość.
Miły mój Bracie, miły.

3.

Człowiek.

Gdy pracuje, cicho się dzieje, tylko ....
(cząstka połączy nurt słuchu i wyżłobienia oczu); tylko
koty mogły wejść do pokoju. Kładą ciało w jasności ogrodu. Ten zewnętrzny, wręcz dywanowy fresk
daje inspiracje; swoistą przerwę w lekturze.

4.

Myśl i krajobraz to jedno? Czy mogę powiedzieć: ta cząstka w pewnych sytuacjach łączy nurt słuchu i wyżłobienia oczu,
w sposób, aż ból fizyczny dociera do nas; i poprzez to powinniśmy odłączać
skłonność w podstępach od pogodnego macierzyństwa;
od czystości (szeroko pojmowane komórki naturalnego zapachu) sybarytyzm ?
Tak:
ogarniajmy całej ludzkości serce; termometr . Ale bądźmy czujni poprzez Drzewo; i
nie tylko odłączajmy ZŁO od DOBRA; nadal łódź nieśmy w Kierunku. W ten sposób pokazujmy
skłonność (inaczej zasadę) do omijania mielizn. Każdy ma płachty ziemi wyłożone na dnie, bardzo często przy brzegach równinnych bicia życia.
(Ból to sytuacja jednostkowa. Jest przemijaniem. Wykorzystajmy ruch. Cierpienie jest wyższe, stanowcze).

5.

Człowiek.

Wracał do ogrodu., gdy był naprawdę zmęczony.
Obserwował.
Słońce cieplej pokrywa komórki dane mu-
Ptak- Moment dla gałęzi-
Skonstatował: w ręce Biblia. Amen

6.

( Wejdę do zacisza-
Spytam Boga o zdanie na temat dzisiejszych spotkań, myśli, pracy.
Poproszę, aby doskonalił.
Podziękuję.
Amen.AmenAmen).




Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękna i niezwykle czuła refleksja nad przemijaniem. Udało Ci się zamienić cmentarną aleję w miejsce pełne życia i ciepłych wspomnień. Pamięć staje się silniejsza od śmierci - to przypomnienie, że nasi bliscy żyją tak długo, jak długo nosimy w sobie ich historie. Przypomniałeś moje spacery z Babcią po nekropolii a ona opowiadała mi różne historie o osobach z rodziny i o swoich znajomych.   Piękny tekst!
    • Jedna z wielu     Mała Wysoka, prawie 2430 m.n.p.m.  Powracała wspomnieniem jak bumerang... dziś po latach ponownie przewijam ten film. O brzasku już upał - zmora - duża wilgotność  kleiła ubrania do skóry. Gdy nogi dzielnie niosły  ciało i plecak, w głowie żonglerka - jasny gwint,  co ja tu robię - chciałam deszczu, żeby obmył chwile.  Nad szczytem kłębił się granat nieba i niemal...  w jednej chwili zaczęło się...   Ze zdumieniem odkryłam, że w ciągu minuty  można przemoknąć do kostki guzicznej i co dziwne,  z zawiązanych solidnie butów tryskały źródełka... rozbawiło mnie to. Hałas opadów - wody i gradu -  unicestwiał  rozmowy, grzmiało, raz po raz huk  wyładowań i... ten specyficzny swąd.   Szybka decyzja - spadamy w dół - na zakolach sprawdzian, czy podeszwa trzyma szlak - trzymała. Mijaliśmy niewielki nawis skalny, pod nim...  chyba rodzice i skulone z przerażenia dzieciaki.  Nawałnica kradła widoczność, a telefon ani jęknął,  gdy podtapiał się w kieszeni kurtki.   Po jakimś czasie niebo zjaśniało, ulżyło, ale  do końca jeszcze... Zieleń drzew koiła oczy po burzy, słońce suszyło co mokre, a odgłosy  ptaków poluzowały szyki i... nagle krzyk  - ałaaaa ! powaliło mnie - co się dzieje -  ostrożna próba wstania - no tak, znowu kolano.    Teraz w tempie ślimaka na przystanek, szczęśliwie  podjechał zbłąkany bus zgarniając spóźnialskich. Nazajutrz badanie oraz lista zaleceń... a góra... nie aż taka wysoka, a emocji nie poskąpiła. Udało się. We mnie głosik długo jeszcze szeptał - warto było, chociażby po to, żeby spojrzeć na panoramę Tatr.      kwiecień, 2026      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 @Jacek_Suchowicz Dziwny jest ten świat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wiele zła I dziwne jest to Że od tylu lat Człowiekiem gardzi człowiek   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • 62. Maski i duchy (narracja: Fenicjanka)   1.   Pachniał żelazem, nie miłością. To znałam zbyt wiele razy.   2.   Oni piją tak, jakby wino miało pamiętać za nich.   3.   Daję im ogień, bo tylko we śnie mogą wrócić do domu.   4.   W oparach widzę, jak z twarzy spadają im wszystkie maski.   5.   Jego usta drżały, ale nie dla mnie – dla duchów, których nie znam.   6.   Znałam ten płacz – nie prośba, nie skrucha, tylko pustka.   7.   Mężczyźni we śnie zawsze mówią do tych, co już ich nie słyszą.   8.   Odeszłam jak zawsze, jakby nic nie dotknęło mojej skóry.   cdn.
    • @Berenika97 takie baśniowe życie mi się podoba:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...