Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

-Hej no i jak ci idzie praca, przecież mówiłam ci że masz dać znać a ja ci pomogę.
Podczas tego krótkiego pobytu na wsi zdążyłam się zaprzyjaźnić z kilkoma osobami. Najbliższa była mi rówieśniczka Ewka. Szalona dziewczyna z milionem pomysłów i ogromnym poczuciem humoru. Choć taka drobniutka, jej śmiech może powalić każdego. I jest zaraźliwy.
-Nie gniewaj się, po prostu nie chciałam ci zawracać głowy.
-Oh, daj spokój, z przyjemnością ci pomogę. Szczerze mówiąc to potrzebuję się oderwać od tych codziennych przesiadywań w domu. Już mnie to nudzi.
Ostentacyjnie chwyciła pędzel i zaczęła malować krzesło.
- przestań, zachlapiesz sobie ubranie.
Ledwo zdążyłam to wypowiedzieć a już całe ręce miała umazane farbą. Buzia jej się nie zamykała, ciągle zaczynała nowy temat. W końcu wszystkie krzesła suszyły się na słońcu, a my postanowiłyśmy zrobić sobie przerwę. Przed domem ustawiłam stolik i krzesła więc wyniosłam szklanki i dzbanek coca-coli z lodem na dwór.
-Zamieściłaś już ogłoszenie w gazecie że chcesz wynajmować pokoje. Już pełnia sezonu, na pewno znajdą się jacyś chętni. Masz przecież kilka pokoi a przydałoby ci się trochę gotówki. W razie czego mogę ci pomóc, z wielką przyjemnością.
-Nie, chyba sobie ten miesiąc odpuszczę. Nie wszystko jest jeszcze gotowe. I ciągle się zastanawiam czy dam sobie radę sama…
-Bo zwariuje! Jasne że dasz sobie radę zresztą ja ci pomogę. Nie jesteś sama. A ogłoszeniem sama się zajmę. Nie zawracaj sobie tym głowy. Muszę już lecieć. Pa!
Patrzyłam na nią, smukłą, ładną dziewczynę o farbowanych blond włosach, jak wsiada do swojego nowego czerwonego BMW. I pomyśleć że ta wesoła dziewczyna która potrafi wyjść z każdej opresji jest moją przyjaciółką. Moją, szarej myszki o nijakich długich włosach i lekko zaokrąglonej figurze. I o pustym portfelu… mam nadzieje że zarobię trochę na tym hotelu. Ale przecież nie to jest najważniejsze…

Opublikowano

przeczytaj tekst dokładnie i popraw interpunkcje. W pierwszym zdaniu jest tylko jeden przecinek - razi jak na początek. Ale dalej wcale nie jest lepiej.
"Przed domem ustawiłam stolik i krzesła więc wyniosłam szklanki i dzbanek coca-coli z lodem na dwór." - troche bezsensu.
Dziwnie układasz zdania, jakbyś bała się "zaszaleć", sztucznie brzmi takie, na przykład : "Zamieściłaś już ogłoszenie w gazecie że chcesz wynajmować pokoje. Już pełnia sezonu, na pewno znajdą się jacyś chętni. Masz przecież kilka pokoi a przydałoby ci się trochę gotówki. W razie czego mogę ci pomóc, z wielką przyjemnością." - razi
Duuużooo do dopracowania, ale i tak bedzie w najlepszym wypadku poprawne. Nie wiem co piszesz i o czym, krótkie fragmenty, nie dopracowane, chyba się nie wysilasz, co?

Opublikowano

Przeczytałam obie części. Wnioskuję, że dopiero zaczynasz pisać. Podstawowe dwie zasady na dobry początek:
PRIMO: pisz o tym co jest ci znane, co przeżyłaś, albo co Cię otacza nawet w tej chwili, wówczas teksty nie będą wyłącznie martwymi opisami, a nabiorą głębi.
SECUNDO: postaci mają wypowiadać się językiem, którym na przykład Ty się posługujesz na codzień. "Hej no i jak ci idzie praca, przecież mówiłam ci że masz dać znać a ja ci pomogę.
Podczas tego krótkiego pobytu na wsi zdążyłam się zaprzyjaźnić z kilkoma osobami. Najbliższa była mi rówieśniczka Ewka. Szalona dziewczyna z milionem pomysłów i ogromnym poczuciem humoru. Choć taka drobniutka, jej śmiech może powalić każdego. I jest zaraźliwy." - za długo, nie komunikatywnie, tak jakby bohaterka wyprzedzała wszystkie pytania swojej rozmówczyni.
Acha i powtórz sobie zasady interpunkcji. Przecinek niby taki niepozorny, ale jego brak znacznie utrudnia odbiór.
Czekam na jeszcze i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Trzeba sobie zainstalować własny kasownik szumu. Widziałem taki na falmach o katastrofach lotniczych, jak odczytują "czarne skrzynki" 
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest inna logika, jak sądzę, ten BB może obronić przed niebezpieczeństwem. Jak widziałeś film "6 dni 7 nocy", z Harrisonem Fordem, tam jest taka scenka:   Robin: I thought, that’s what women wanted Quinn: What? Robin: Men who weren’t afraid to cry, who were in touch with their feminine side. Quinn: No, not when they’re being chased by pirates, they like them mean and armed.   Pozdr.     
    • Z Wami Panie rozmowa jak ze starym, siwym, dawidowym handlarzem.  Ani człowiek po tej dyspucie mądrzejszy  ani głupszy. Ani w pełni zadowolony, ani zdradziecko oszukany. Rzeknijcie na rany Chrystusa, ile z sakwy mi czerwońców ubędzie?  Za Wasze wątpliwe wstawiennictwo i opiekę.     Wy inflamis i przechrzta. Nie ariański a popi bydlak kresowy. Palownik od księcia Jaremy. Strach blady i kaźn na dusze kozacze. Choć Wy teraz odziani w karmazyny   na dworze magnackim i nahajem chłopstwo  jak ptactwo dzikie, po polach rozganiacie. To ja wiem, żeście nie zawsze tacy byli, pierwszej krwi błękitnej, szlachcic.     A co ja prawie, jeno szlachcic… wojewodzic, Hetman koronny, książę elektor na warszawskich pałacach i sejmowych polach. Buty Wam i czarnego jak kopyta Mefistofila, humoru przaśnego, bicze bisurmańskie z głowy nie wybiły. Ale już skórę z pleców odjęły i zniżać głowę  przed obliczem wezyra galernego, nauczyły.     Gdybym nad grobem nie stał w chwili doczesnej i gardłowej sprawie się nie poświęcił to bym spluwał na Wasz herb i szablę Waszą i z grobu Was nie odradzał. Lecz tylko Wy, czerni grobu się nie boicie. Krzyże święte profanujecie, na klasztory kobiece zajazdy gotujecie, młódki dla zabawy  raptem gnębicie  i gwałt im bezbożny zadajecie. W imię sił nieczystych, którym duszę zaprzedaliście, Wy i cała Wasza sotnia.     Pamiętam jak dziś, bo walczyłem tego, przeklętego dla ojczyzny, majowego dnia, roku pańskiego tysiąc sześćset czterdziestego ósmego na korsuńskim stepie. I niech mnie Bóg pokara jeślim skłamię teraz i piorun mnie jasny zabije, bo przeto dokładnie widziałem jak padacie z konia, trafiony tatarska strzałą i sfora do Was doskoczyła jak diabelska, wściekła fala.  Cięły Was i kozackie karabele i osmańskie ordynki Tatarów. Widziałem, Panie Bracie jak trup z Was jeno ostał na ich drzewcach i ostrzach. Jak mi Bóg miły, umarliście a teraz żyjecie!     Wy diabły stepowe,  na pokutę wieczną skazane. Wy, nieumarli obrońcy, świętego stepu. Kruki i sokoły, Waszymi sługami i oczami. Diabliki, na rumakach z huraganu,  Waszymi kompaniami. A śmierć Wam hetmanem i batiuszką. Carem i hosporadem. Klątwą Waszą po wieki. Nie chcecie przeto nic ode mnie. Ani złota ani srebra  ani honorów i wstawiennictw. Chcecie jedynie bym ten pergamin przeklęty, własną krwią podpisał i przeklął swą duszę. Mi już nie dwory ni zamki,  rezydencjami doczesnymi. A castrum doloris, ciche w świątynii. Dajcie sztylet. Sobie na pohybel, pieczęć krwistą pod umową stawiam.     Kary koń już czekał u drzwi. Wspaniały silny i dumny fryz.  Samej pani małodobrej, wierny ogier. Gość mój wsiadł na niego z miną straczeńczą Zabrał go prosto do piekielnych podziemi.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...