atlantyda Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rozlana na posadzce W toalecie Zielonym długopisem Wydłubana Spod spódniczki Miłość ta sprzedajna suka Przylazła A ja karmie Chrystusa zgniłym chlebem Pokręciła się po kuchni Trzy noce nie śpię Szukając wiatru w polu Neologizmu Jak wrócisz Żeby nic już nie pachniało Baudelaire’owską Padliną Miłością tą sprzedajną suką
atlantyda Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Baudelaire’owską czy Baudelaire'ową?Może ktoś wie jak sie odmienia to nazwisko?Już uciekam i sie nie wtracam.
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 -owską. Tak, jak Mickiewiczowską, Tolkienowską, Prusowską, Sienkiewiczowską. Jest ok. Wiersz też... Pozdrawiam, j.
winna--czerwień Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 jak dobrze, że jesteś :D na takie wiersze czekam ten porywam z całą świadomością swojego czynu :] Pozdrawiam, Evelina
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 tak sie stęskniłam, że gdybyś nawet napisała tylko "hehe, jestem", to odpisałabym że pięknie!!!!!!!!!!!!!!! wiersz ZNAKOMITY! ściskam - Mirka [sub]Tekst był edytowany przez Dotyk dnia 22-10-2003 22:36.[/sub]
atlantyda Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 hehe jestem.Steskniłam sie.ściskam Was Mirko i WinnaCzerwieni bo że tak sie podliżem za wami najbardziej sie stęskniłam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się