Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Filozofowie zastanawiali się, czy czas płynie tylko naprzód, czy też może się cofać. Tak naprawdę czas przesuwa się do tyłu, bo w tym leży istota zjawiska precesji; opóźnienie ruchu Ziemi wokół Słońca powodujące raz na około 2160 lat obserwowanie wschodu Słońca w dniu wiosennego zrównania dnia z nocą nie w następnym, ale w poprzednim znaku zodiaku... Czas niebiański (w naszym rozumieniu) nie płynie do przodu, jak czas ziemski (i czas innych planet) zgodnie z ruchem wskazówek zegara, lecz w drugą stronę – odpowiadającą ruchowi Nibiru po jego orbicie.

Dla nas, ludzi na Ziemi, czas niebiański płynie do tyłu – dlatego z punktu widzenia zodiaku przeszłość jest przyszłością.
Tak więc badajmy przeszłość."

(Fragmenty książki "Kiedy zaczął się czas"
autorstwa Zecharia Sitchin)

Pozdrawiam
Oski Rakowski

Opublikowano

większość wierszy tego typu jest inspirowana poczuciem / przeczuciem na temat istoty wieczności. Czy oby na pewno ona jest wieczna w naszym rozumowaniu? Polecam lekturę dotyczącą mitologii sumerów, i dokładnie część dotyczącą Tiamat (nie mylić z zespołem muzycznym), Nibiru itd:)
Pozdrowienia jak marzenia!
Oskar

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj -  z drobnych rzeczy gestu o poranku uśmiechu mimo łez czyjejś obecności przy której cisza już nie boli - to jest fajny budulec szczęścia - wiersz mi się podoba -                                                                                                                   Pzdr.
    • @DuillaCzy to ta sama białogłowa, którą po Głogowie lunatyk nosił w łóżku na głowie?
    • Witaj - do ciemności albo nadziei - ciekawy wiersz -                                                                                               Pzdr.
    • Wieczorem mieszkanie zawsze kurczyło się od chłodu. Najpierw znikał przedpokój, potem ciemniała kuchnia, aż zostawał tylko pokój z lampą stojącą krzywo jak zmęczony człowiek. Matka zasypiała w fotelu z rękami opuszczonymi bezradnie ku podłodze, a ojciec siedział przy stole i obierał jabłko tak długo, jakby od długości tej spirali zależało przetrwanie zimy. Za oknem gołębie chodziły po dachu ciężko i uroczyście. Były podobne do starych kobiet wracających z targu — pełne jakiejś niepotrzebnej godności. Czasem któryś zatrzymywał się przy rynnie i patrzył w ciemność z taką uwagą, jakby spodziewał się, że noc odpowie. Pamiętam krzesło stojące pod ścianą. Nikt na nim nie siadał. Ojciec mówił, że jest chwiejne, ale mnie wydawało się raczej obrażone. Miało jedną krótszą nogę i przy każdym dotknięciu wydawało cichy stuk — nie protest, raczej przypomnienie, że rzeczy także mają swoje zmęczenie. W tamtym domu nic nie znikało naprawdę. Kurz zbierał oddechy. Filiżanki przechowywały kształt ust. Nawet cisza była wielokrotnego użytku — przechodziła z pokoju do pokoju jak stara krewna, której nikt już nie pyta o imię. Najdłużej pamięta się jednak chwile najmniejsze. Nie śmierci, nie odejścia, nie wielkie słowa. Tylko to, że pewnego listopadowego wieczoru ojciec odsunął talerz, spojrzał na swoje dłonie i powiedział cicho: — Z człowieka zostają głównie drobiazgi. A potem zgasił światło, jakby chciał oszczędzić ciemności dalszego czekania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dzięki     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...