Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Pracowity Krecik” Choć pyszczek ma delikatny, zwały ziemi nim przepycha, swym noskiem żółto-szkarłatnym w norce swobodnie oddycha. Przykucam, słucham jak sapie nieopodal kretowiska. Chrobocze, powietrze łapie, przysłuchuję się mu z bliska. Gdy się ruszę – on przestaje, czujny na dźwięki naziemne. Tak udaje, że go nie ma, że uciekł w tunele ciemne. Gdy zostanę tak w bezruchu, Krecik do pracy powraca. Słyszę, natężając słuchu, jak w kopaniu się zatraca. Nagle znienacka spod ziemi aksamitnym błysnął czołem. Ryjek mu się w słońcu mienił, więc ja jak wryty stanąłem. Mruga oczkami małymi, bo światło go nieco razi. Wraca więc szlakami swymi, tam gdzie jasność mu nie włazi. Zsuwając się do ciemności, do swej bezpiecznej otchłani. Chrząkając jakby ze złości – nie pragnie ludzkiej kompanii. Tam, w labiryntach z korzeni, w spiżarni pełnej przysmaków, w ciszy i cieniu się mieni aksamit jego kubraków. I zasypia na posłaniu, z dala od pogoni ludzi, marząc o wielkim kopaniu, gdy szum świtu znów go zbudzi. -Leszek Piotr Laskowski
    • @Wiechu J. K. Podziękowania: -----------> @Berenika97, @iwonaroma, @Rafael Marius, @Leszczym, @Charismafilos, @Posem i @APM :)))))))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale teraz już wiesz. To dosyć znany motyw.    @Berenika97 Bereniko, ani mnie, ani Jacka nie było na ławeczce, czereśni też nie było. Muszę się usprawiedliwić, bo jeszcze miotłą oberwę od kogoś, kogo bardzo lubię.  A Jacek maluje akt z pamięci, ja to wiem - a później jest połajanka dla modelki. Ufff...  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jeszcze lepiej dla tych brzydkich, mog ąwidać zaskoczyć:). M
    • @huzarc   prawda tu pulsuje jak kod, pamięć jak strumień cyfr, a język wiersza jest jednoczesnie chłodny i sakralny !   piękna medytacja nad tym, co zostaje, gdy słowo przestaje ranić .      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...