Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

poszukiwanie jako doświadczenie pokoleniowe, albo bez tytułu czyli ***


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

brodząc po kolana
w słonecznikowych łupkach
szukamy

patrząc sobie w twarze
albo telefony
wszystko jedno
i tak nie znajdziemy w nich prawdziwych mysli
trudno znaleźć coś co nie istnieje

to samo spływa z błękitnych ekranów
to samo z ust dmuchanych mentorów

puste i brzęczące
sensy których nie ma

Opublikowano

"brodząc po kolana
w słonecznikowych łupkach
szukamy

- słonecznik wciąga. bardzo super!

patrząc sobie w twarze
albo telefony
wszystko jedno
i tak nie znajdziemy w nich prawdziwych mysli
trudno znaleźć coś co nie istnieje

usunęłabym wyboldowane, wiadomo o co chodzi

to samo spływa z błękitnych ekranów
to samo z ust dmuchanych mentorów

puste i brzęczące
sensy których nie ma

Nie wiem jeszcze, czy nie zrezygnowałabym z odtatniego dwuwersu.
Jeszcze się wczytam.
Ale podoba się.
Serdecznie
E.

Opublikowano

sama się zastanawiałam nad tym ostatnim dwuwersem, ale bez niego jakoś nie brzmi, a z nim trochę za dosłownie, pusto i brzęczaco, parafrazując... sama nie wiem jeszcze przemyślę, co do "w nich" to mi się jakoś nie komponuje bez tego. dzięki oraz przyjaznie macham do Ciebie przez kabelki:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   "lalka".   nie oglądałem.   może dwa, trzy odcinki.   jeden pamiętam, chyba końcówka serialu kiedy Kamas z Braunek jechali pociągiem ..... gdzieś tam. jechał z nimi jakiś jej kuzyn.   Kamas czyli Wokulski się zdrzemnął a bodajże Łapicki pieścił Łęcką i nęcił ją miłosnymi słowami.   Wokulski się obudził . słyszał ich westchnienia i chyba widział ich pieszczoty w odbiciu szyby.   na najbliższej stacji, w Częstochowie, wysiadł i oświadczył zdumionej Łęckiej, że za cholerę dalej nie pojedzie.   i pamiętam dramatyczne jego słowa:   "Farewell Miss Iza farewell".   ona bodajże zemdlała z wrażenia.     jeszcze jeden odcinek:    Wokulski strzelał się z jakimś hrabią i wybił mu ostatniego zdrowego zęba.   był tam też Rzecki to znaczy Pawlik - świetny aktor!   to tyle z Lalki.   bikiniarzem nie byłem bo moja mama była chyba była za mała żeby urodzić takiego chłopa jak ja.   ale znam te czasy - amerykański sen w Polsce kiedy jeszcze Stalin z Bierutem mordowali kogo chcieli.   Bieruta otruli w Moskwie. Stalina chyba też.     dzisiaj kolorowe skarpety......to obciach trochę jest.   ale jazz ......dalej cudnie brzmi.   szczególnie dark jazz. noir jazz.   tylko, że ludzie tacy jacyś, jakby ich pogięło.   nie tylko fizycznie.     ale się nagadałem!       a ten serial opowiadam jak w audycji - 60 minut na godzinę.   "fajny film wczoraj widziałem. - momenty były? - no masz! - najlepiej jak ona wyszła z wanny..... - jędruś, nie mów! ........"     
    • @LessLove   Lubię ! Robię kruchą tartę z grzybami i cheddarem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      coś mi się wydaje, że chcesz mnie zatrzymać na rancho do zimy prawdziwki u Ciebie? Hmm   oj @LessLove … i Ty właśnie mnie o prowokacyjność oskarżasz… czysta projekcja! spoglądasz czasami w swoje lustro? Co dostrzegasz?
    • @FaLcorN   Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak.
    • @.KOBIETA.   W pełni przy świetle pełni. Dobranoc!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   bywają chwile kiedy rozumiemy się w pełni !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...