Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

byc moze masz racje
byc moze
lecz to co ja tutaj tworze
to nie jest limeryk bazgrany
lecz wiersz o mym zyciu zachwianym

byc moze sa wazne kalosze
byc moze wazniejsze bambosze
a moze do jasnej cholery
najwazniejsze sa tutaj litery

byc moze te chwile zachlanne
byc moze wepchne je w wanne
byc moze byc moze byc moze
lecz ktoz to odgadnac moze

a ja wisze tutaj nad nocy nocnikiem
i spedzam tu dnie cale ze swoim sennikiem
i wierszy ci pisac niepoprzestane
no chyba ze wiersze te pustka zasiane

i powiem ci moja malutka
ze ta poezja nie bedzie krotka
bo w wierszach zaplatam niestety
ma dusze zawila poety

wiec prosze drzyj z podniecenia
gdy opisuje tu swoje zludzenia
i marsze przez zycie tu kresle
i tobie je cicho podesle

ech wiele napisac bym pragnal
lecz nie wiem niestety kto zgarnal
z mej glowy ten pomysl tak krotki
co mial ci byc wioslem do lodki

bys mogla po falach w glebinach
w mych wierszach plywajac lupinach
tak prosze cie wiec nie smutkuj
bo kazdy twoj smutek jest tez moj

i kazda lza w bolu wylana
bolesnie mi drazy kolana
i gna tak do przodu popedza
choc wiem ze nie jestes jedza

tak prosze daj chwili wytchnienia
nim znow sie rozkreca rojenia
o jasnych twych oczu zachodzie
ja nie chce juz mieszkac w smrodzie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • U mend, o, rum urodnemu
    • @Posem - @Konrad Koper - dzięki - 
    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
    • Młody lis, rankiem w kurniku, Robił kurce fiku-miku. Miała mu za złe, Bo zrobił pauzę. A on potrzebował siku …
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...