Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słaby rytmiczny odgłos
W tle jak burza, ciszy
Dźwięk wyschniętej trawy
Zgniatanie tylko słyszy

Pęknięcie cienkiej łodygi
Jak zwykła bańka mydlana
Babie lato we włosach
Gdy idzie tak zamyślona

Delikatne muśnięcia zielska
Wysuszonego w kilku kolorach
Odnalezienie zagubienia...
Już na dojrzałość pora

Opublikowano

yy no to tak; w pierwszej strofie jest rym, w pozniejszych go nie ma (pytanie,w sumie dwa, - dlaczego? (to jedno), drugie - po co?). motyw z łodyżką trochę wysłużony i wysuszony z atramentu. kiedy w dwoch pierwszych strofach trzymasz klimat, to w 3 wszystko sie psuje za dzielem tego "zielska". chyba, ze chodzilo o wyrwanie czytelnika z tej blogiej arkadii, w sumie to zadne wyrwanie, a raczej denerwujace wtracenie - nie podoba mi sie takie cos. pozniej w 3 strofie - niepotrzebny wielokropek. puenta - z tym wchodzeniem w doroslosc, bym stanowczo poczekal. z prostej przyczyny, ze za wczesnie jest, oj duzo za wczesnie, nie od razu krakow zbudowano, nie od razu - niech to bedzie wytlumaczenie puenty. ale poczekaj na sugestie innych. tyle mojego.
pozdrawiam

Opublikowano

wiersz nie jest rytmiczny

jesli chcesz rymować to nie w tak banalny sposób

rymy po prostu do dupy...przepraszam ale tak jest
ale kogo mam przepraszać przecież wiersz to wiersz
ale też pamiętaj wiersz skoro taką nosi nazwę musi
godnie nosić ta nazwę

wielkie litery

trzykropek

przecinek po burzy

za mocna karykatura między treścią a tytułem wiersza

nie staraj się wplatać sztucznej głębi która wypływa do góry brzuchem

skoro nie jest rytmiczny to po co na siłę coś wymyślać aby był rytm

może coś takiego...


ledwo żywy puls
głosu
w tle oddech
wyschniętej trawy
czuje


delikatna skóra

łodygi nie krokodyle
pękają jak nie w pierwszym
to drugim starciu
z naturą


subtelne sunięcia
zielonych piór
nie pozwalają
na powagę sytuacji


mówią że śmiech to zdrowie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... wczoraj  nawet gdy bywało potargane  bez makijażu  czasami dokuczało dziś   dziś gdy w sercu miłość    nostalgia pokazuje  w pełnym świetle  na scenie    wszyscy boją brawo ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia   
    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...