Lynch Monroe Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 cisza dziś tak hałasuje chłód rozgrzewa ciało ból daje ukojenie a życie jakby umarło i albo jestem albo mnie nie ma zawsze są dwie możliwości więc gdy zapukasz do drzwi i ja ci otworzę to jestem jeżeli nie otworzę to mnie nie ma nie stukaj nie dobijaj się właśnie przeżywam swą śmierć pozwalając by noc rozświetlała pokój a potem zadzwonię do ciebie powiem żebyś wpadł bo właśnie wróciłam że wypijemy kawę pogadamy i tak właśnie żyję i umieram cieszę się i martwię uśmiecham się i płaczę jestem i mnie nie ma odchodzę jak kot na dach samotności bo tam nie ma ludzi a czasami są takie dni gdy nie chcę czuć się człowiekiem jeżeli nie zadzwoniłam przepraszam ale moja śmierć widocznie się przedłużyła i nie miałam sił już na nic pewnie poszłam spać śmierci są strasznie męczące uwierz no tak masz rację na pewno nie tak męczące jak życie
Vegga Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 przypomina mi to opowiadanie, przydługaśne to takie. Pisałam już to wcześniej komu innemu, ale powtórzę się - mało tu wiersza, zbyt wprost, poza tym nikły liryzm, tłumy czasowników. Może jakieś szlify?;) pozdrawiam
Piotr Sanocki Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Początek niezły, podobają mi się także oksymorony. Ale od trzeciej strofy coś się zaczęło psuć. Może to za wcześnie zaczynasz rozmuślania? W każdym razie czasem mam wrażenie, że krążysz w kółko - pogranicze życia i śmierci, pogranicze człowieczeństwa i czegoś innego. Przydało by się coś co odwróciłoby uwagę od takich powierzchownych rozmyślań. Może jakiś wyraźniejszy wątek główny. Zaznaczyć go na początku a potem odnieść się do niego w środku utworu? Strona techniczna jest bardzo dobra. Ja bym popracował jeszcze nad treścią. Pozdrawiam serdecznie
Piotr Sanocki Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zapomniałem dodać, że tytuł jest bardzo dobry. Brzmi ciekawie. Taki szczególik, o którym większość poetów zapomina :) Pozdrawiam serdecznie
Oscar Dziki Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Mnie chyba nie stać na tyle dobroci, co Pana Sanockiego. Gdybym miał wymyślać najbardziej oczywiste oksymorony, to 90% z nich znalazłbym w tym wierszu. Po pierwszych strofach prawie nie mialem siły dalej czytać (tak mnie jakoś osłabiły). Poza tym, jeśli piszesz, że "zawsze są dwie możliwości", to nie pisz później, że jak nie otwierasz, to Cię nie ma, bo w tej właśnie chwili będzie tylko jedna możliwośc: nie ma Cię. Mam rację? Nie podoba się również "powiem żebyś wpadł bo właśnie wróciłam" - "wpadł" to tak kolokwialnie użyte słowo, iż nie sądzę, aby było dla niego miejsce w poezji. Pozdrawiam i życzę lepszych rzeczy.
Piotr Sanocki Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Byłem u spowiedzi :) Pozdrawiam serdecznie
Gość Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 nie wiem co mam myslec . mieszane uczucia co do wiersza . jak sie zastanowie to tu jeszcze wpadne i dopowiem ;)
Iris_IK Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Doskonała jest pierwsza zwrotka! A później to już tak na zmianę...ja zmniejszyłabym o połowę. Proszę o wybaczenie za takie cięcia: "cisza dziś tak hałasuje chłód rozgrzewa ciało ból daje ukojenie a życie jakby umarło i jestem albo mnie nie ma nie stukaj nie dobijaj się właśnie przeżywam swą śmierć pozwalając by noc rozświetlała pokój potem zadzwonię do ciebie powiem żebyś wpadł bo właśnie wróciłam wypijemy kawę pogadamy że właśnie żyję i umieram cieszę się i martwię uśmiecham się i płaczę jestem i mnie nie ma odchodzę jak kot na dach samotności bo tam nie ma ludzi a czasami są takie dni gdy nie chcę czuć się człowiekiem śmierć jest strasznie męcząca uwierz" Pewnie mnie skarcisz za takie potraktowanie wiersza, ale to tylko sugestia. Ukłony posyłam i podziękowania za lekturę! I.
Gość Opublikowano 23 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2005 popieram bardziej wersja wyższą . kolezanka/kolega dobrze podpowiedzial/a . ale jeszcze przegryze i wroce ;)
Everygrey Opublikowano 24 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2005 zwiódł mnie tytuł wiersza...myślałam że będzie więcej liryzmu...ale ten wiersz trafił do mnie...może wiem jak to jest być i nie być;) pozdr.:)
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2005 a no wlasnie zawsze te tytuly przykuwaja uwage ;) przegryzlam i podoba mi sie wiersz . jest ciekawy no i wtrafil w koncu po kilku czytaniach . choc ta wersja Iris_IK lepsza . praca i praca a zachodzi sie daleko ;) sciskam A wlasnie Everygrey-- co masz na mysli pod pojecie byc i nie byc ? ze wiesz jak to jest ?;)
Everygrey Opublikowano 24 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2005 Kasiu...spójrz o czym autorka wiersza pisze? "jestem i mnie nie ma" - to z wiersza... ...czasem tak mam...po prostu...są takie chwile...dlatego ten wiersz do mnie dotarł...
Skandynawska Opublikowano 24 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2005 "odchodzę jak kot na dach samotności bo tam nie ma ludzi a czasami są takie dni gdy nie chcę czuć się człowiekiem" - -- -- - swietne wiersz bardzo przypadl mi do gustu, podoba mi sie taki styl pisania, pozdrawiam cieplo A.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się