Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 krew tężeje nadeszło wezwanie nie nauczyłam się dobrze pływać jeden za drugim w oczekiwaniu na grom z jasnego nieba parasol już nie pomoże może by piorunochron lub coś w tym rodzaju ratownik zniknął z pola widzenia emocje padły na grunt koło ratunkowe jest w Twoich rękach zanurzam się w kolor niebieścisz niepostrzeżenie mogę zamienić się w rybę w tym składzie porcelany nie ma żadnego słonia
Czarna Perła Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Podoba mi się początek, ale za bardzo nie widze powiązania ostatnich wersów "ale w tym składzie porcelany nie ma zadnego słonia" ? pozdrawiam
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Poprostu chodzi o to, że wszystko gra. Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam/B.
Cody Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wlasnie nic nie gra, brak koncepctu konczacego calosc. budujesz nowe strofy (bardzo dobrze!), ale one niestety nie lacza sie z pozostalymi. krew tężeje nadeszło wezwanie nie nauczyłam się dobrze pływać pisanie, tez poki co Pani nie wyszlo, dlaczego o tym nizej. do rozpaczy doprowadza mnie strofa: może by piorunochron lub coś w tym rodzaju ratownik zniknął z pola widzenia kiepskie nawiazanie do Pawlikowskiej. kompletnie nie pasujace "lub coś w tym rodzaju" (marne wtrącenie, w koncu poezja to nie mowa potoczna, czy jezyk blokowisk!). proponuje cos innego, chocby "inna bezpieczna ochrona". rnad tym radze dobrze pomyslec. zanurzam się w kolor niebieścisz niepostrzeżenie mogę zamienić się w rybę kolejne marne (przepraszam, ze tak wytykam bledy, ale jako czytelnik wymagam czegos od piszacego) nawiazanie tymrazem do Lesmiana; "niebiescisz" - kolejny raz nie pasuje mi do odbioru strofy, niech mi Pani wytlumaczy co "niebieszczenie" ma do ryby ?! w tym składzie porcelany nie ma żadnego słonia przykro mi, nie tyle slonia co pomyslu i poezji mi tu brakuje. slonia bym jeszcze strawil. brak inwencji niestety ugrzazl mi w gardle. pozdrawiam
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 No cóż panie Cody, ma prawo się nie podobać. Mam przyjaciela fotografika. Znajomi mówią, że jest dobry. Znaczy to mniej więcej tyle, że na 100 wykonanych zdjęć 90 jest do kitu. Być może ten właśnie utwór mieści się w tych dziewięćdziesięciu. Pozdrawiam serdecznie :-)) P.S. A może nie jest tak źle? Niech pan znajdzie jeszcze chwilkę i przeanalizuje ten utwór. Może da się z tym coś zrobić? Będę wdzięczna :-)
Cody Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zycze owocnej przyjazni, niestety ja nie mam przyjaciela fotografika. a poezji uczylem sie sam, z mozolem i znam smak tego chleba powiedzialbym, ze od mąki, z ktorej powstaje. z matematyki nie bylem, orlem, ale w poezji szukam dobrego smaku. tutaj niestety takowego nie znalazlem. owszem, watpie zebym mogl nie znalezc czasu, sa wakacje, wiec mam go pod dostatkiem. jesli wezme go pod obrobke, to bedzie to tylko i wylacznie moja wersja, a tego robic nie chce. zaznaczylem poprzednio bledy, ktore mnie jako czytelnika irytuja, nie sadze wiec, zeby przeredagowywanie wiersza przeze mnie bylo konieczne. pozdrawiam. PS. zaden Pan, ze mnie, tym bardziej Pani. tutaj wystarczy Cody, w dowodzie mam wpisane imie Slawek, nazwisko nie jest tu konieczne. pozdrawiam po raz wtory.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Najbardziej podobają mi się dwie przedostatnie srofy. I słoń. Reszta na poziomie. pozdrawiam /Arek
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Dzięki Cody. Arkadiuszu - Tobie również dziękuję za komentarz, pozdrawiam :-)). Mam nadzieję, że następne moje utwory będą lepsze/B.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Każdy ma taką nadzieję. Ale nie zawsze się da, żeby z wiersza na wiersz być coraz lepszym. Czasami trzeba pobyć na jednym poziomie :)
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Co fakt, to fakt - dzięki Arek :-))
Ewa_Kos Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 na Boga , czemu ten sympatyczny i b ardzo przejmujący wiersz ma tytuł ''Oczy'' ? pozdrawiam E.K.
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 To tak dla zmyłki, hihi. A tak poważnie - poprostu chodzi tu o głębię Jego oczu, że mogę w nich utonąć, więc potrzebne mi koło ratunkowe... a może wcale nie? Ewo, dziękuję za pozytywny komentarz. Pozdrówka :-))
Dominika M. Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Przyznaję, że nie bardzo rozumiem, ale, oczywiscie, nie znaczy to, że wiersz jest zły-może odbiorca nie dość inteligentny ;) Pozdrawiam :)
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Ja mam taki troszku "dziwny" styl, dzięki za ciepłe słówko. Pozdrawiam serdecznie/B.
stanislawa zak Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Basiu! witam cię zaniebieszczona lipcowym deszczem, który zmył mi makijaż fryzurę y rozdeptał buty, na dodatek gradem przywalił w głowę i to przed weselem mimo tego podoba mi się to zaniebieszczenie u ciebie z pozdrówkami pa!ok?!
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Dzięki Stasiu, kłaniam się pięknie :-)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się