Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak mam nowe pisać wiersze?
Nie ma nawet mnie na tomik:
myśli w głowie są już czerstwe
i za słaby puls mam w skroni.

Świat mój widzę zbyt nieostro,
kształty gładzę nazbyt obłe.
Czuję tyle ile sosna
lub zaszyta w skórze torbiel.

W rzeczach widzę tylko rzeczy,
choć zobaczyć chciałbym więcej.
Tchórz jedynie umie przeczyć,
więc aksjomat drży mi w ręce.

Brak jest we mnie bohatera,
co żyć mógłby pełną parą:
miast więc fałsz z dna rzeczy zdzierać
w kuchni skrawam dziś makaron.

I od dawna sensy szersze
gładzę tylko wierzchem dłoni...
Jak mam pisać nowe wiersze?
Nie ma nawet mnie na tomik.

[VII 2005]

Opublikowano

Fajnie napisane, wesoło. Fajna końcówka, ładna jest ta ramka. Ale jak na ciebie, to wiem, że potrafisz leipej. Miejscami rymy rządzą treścią i rzuca się to w oczy. Ogólnie coś mi tu nie gra. Merytoryka po prostu nie jest najlepsza. Rozumiem, że to taki żarcik, ale naprawdę widać, że chyba brak ci tematów. Jakaś epidemia wakacyjna?
Pozdrawiam.

Opublikowano

Cholera, no ja nie wiem co jest z tymi rymami! :) Wszyscy mi mówią, że one rządzą treścią - a ja w tym wierszu takich miejsc to widzę jedynie dwa: "pełną parą" i "drży mi w ręce". Tam trocghę dostosowałem sprawę do formy. Jest tego więcej? Jeśli chodzi o merytorykę, to ona właśnie o braku pomysłów i tematów jest - no ile można pisać limeryków? :) Może to rzeczywiście taki wakacyjny regres: w końcu jak się pisze pierwszy wiersz od miesiąca, do tego właśnie w takiej tematyce, to to świadczy o tym, że rzeczywiście przerwa się przydaje :) No i to nei miało być aż tak wesoły - raczej ironiczne, takie bardziej kwaśne niż słodkie. Może ta forma za lekka?

Idę pisać fraszkę ;)

Pozdrawiam, Antek :)

Opublikowano

Wiesz co? piszesz dokładnie to, co ja czuję! Ciekawa sprawa. Podoba mi się. W miejscach, gdzie widać rymowanie, można by jeszcze pomyśleć. Niech poleży. A ja tymczasem pozwoliłem sobie zrobić miks - dowolną interpretację. Bardzo trafiłeś w moje sedno.
Pozdrawiam serdecznie.
Ja.

Jak mam nowe pisać wiersze?
Nie ma nawet mnie na tomik:
Zamierają myśli czerstwe,
puls już nie rozsadza skroni.

Świat rysuje się nieostro,
kształty gładzę nazbyt obłe.
Korę grubą mam jak sosna
lub zwinięta w skórze torbiel.

W rzeczach widzę tylko rzeczy,
i nie mogę więcej dostrzec.
Twierdzić nie chcę, ani przeczyć,
męczą sprawy mnie najprostsze.

Brak jest we mnie bohatera,
co żyć mógłby pełną parą;
miast więc fałsz z dna rzeczy zdzierać
w fotel sadzam d...uszę starą.

I od dawna sensy szersze
gładzę tylko wierzchem dłoni...
Jak mam pisać nowe wiersze?
Nie ma nawet mnie na tomik.

Opublikowano

"W rzeczach widzę tylko rzeczy" - a to przecież jak po oświeceniu, iluminacja literacka czy pozaliteracka :) W kontekście tego resztę można wręcz odebrać jak kokieterię... ale tu właśnie jest wyłożony również akt antykokieterii.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie ma nawet mnie na tomik to nie to samo co "Nie stać nawet mnie na tomik".
Głębia leży sedniej.
Ja.

Nie załapałeś Ziom. Tu chodzi o to, że żeby wydać potrzeba kasy, żeby pisać jak poeta z prawdziwego zdarzenia też potrzeba kasy (drugsy, alko i dziwki kosztują), tak czy siak jak nie ma kasy to potrzebny sponsor. ;)
Opublikowano

Z tą kasą to ja nie marudzę, na zycie starcza: jak bym chciał sponsora, to takiego, który by mi zaserwował potężną dawkę wrażliwości, tematów, motywacji i czegoś pokrewnego. Ot, dopadło mnie po prostu zmęczenie materiału i jakiś ogólny spleen :)

Jacku: podoba mi się ta przeróbka, może nie cała, ale w miejscach bardzo wielu :) Przede wszystkim ta kora jest naprawdę, naprawdę fajna. Nie będę brał tak z marszu - ale jeśli pozwolisz, to sobie za czas jakiś wersje porównam chłodnym okiem i porwę w razie czego kilka wersów :)

Pozdrawiam serdecznie, Antoś :)

Opublikowano

wiersz mi się podoba, aczkolwiek stwierdzę że Jacek odwalił kawał dobrej roboty. w moim mniemaniu po przeróbce jest wyśmienity. ciekawa jestem jaka będzie Twoja wersja Antosiu po dopracowaniu? jak na dziś to mały +

pozdrawiam gorąco Espena Sway

Opublikowano

Cieszę się, że podoba się Wam przeróbka. Antoś, jasne, że bierz co chcesz! To Twój wiersz i wszelkie przeróbki też do Ciebie należą.
Jeżeli chodzi o to, czy chodzi o kasę, to pozostaję przy swoim zdaniu.
Pozdrowionka.
Ja.

Opublikowano

To napiszę, żeby uciąć dyskusję: Jacek ma rację, nie chodzi o kasę :)

Wracając jeszcze do przeróbek: nie sięgnę po wszystkie, bo niektóre trochę zmieniają sens utworu. Może nie kolor, ale jego odcień. I w tych miejscach będę po prostu szukał trzeciej drogi. Ale to za czas jakiś, chłodnym i wypoczętym okiem :)

Jeszcze raz dziękuję wszystkim i zapraszam ponownie,
Antoś :)

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...