Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice

Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą

Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę

Moja najdroższa Tęsknico

 

Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą

Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści

Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą

To co boli, co dusi

 

Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty

To tylko marzenia, niespełnione sny

 

Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo

Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci

Choć nic, a nic w rachunku nie służą

A dusza ich dotykiem w dal nie odleci

 

I znów muszę uciekać, rankiem obudzić

I tęsknić, żale urojone w sobie studzić

I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu

W blasku księżyca – w zakochaniu

 

Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty

To tylko marzenia, niespełnione sny

 

Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie

I liczę myśli w nicość próżno spadające

Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie

To słyszę, jak serca w samotności konające

 

I znów muszę uciekać, rankiem obudzić

I tęsknić, żale urojone w sobie studzić

I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu

W blasku księżyca – w zakochaniu

 

Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty

To tylko marzenia, niespełnione sny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...