Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@MIROSŁAW C. Ok

@MIROSŁAW C. i ja mam mieszane uczucia, że świętością posługuje się polityk, który dokleja do sacrum ciasteczka (cookies- brownies)

 

przez swoje happeningi odbiera aureolę miejscom świętym 

@MIROSŁAW C. dziękuję za wpis

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Leszczym dzięki serdeczne  

 

właśnie kurier dostarczył mi brewiarz - emocje, radość!

 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka

 

Dla mnie Twój przekaz nikogo nie obraża  - jest aktualny, zmusza do refleksji. Jest tu kontrast - z jednej strony mamy objawienia i sacrum, a z drugiej przyziemne, wręcz banalne rekwizyty, jak brownie i bita śmietana w sprayu. To oddaje cynizm dzisiejszej narracji, w której wielkie idee sprowadza się do  konsumpcji.

Świetnie wypunktowałaś też sam mechanizm manipulacji -  „miłośników grupowego potakiwania” karmi się iluzją rajskiej wyspy z palmą, podczas gdy w rzeczywistości niepostrzeżenie prowadzi się ich w zupełnie inne miejsce. Puenta z bunkrem i Wilczym Szańcem uderza bardzo mocno i nie pozostawia złudzeń. To gorzka diagnoza.

 

Nawiasem mówiąc, sama byłam "ofiarą" takiego działania - gdy sacrum przegrało z profanum (dokładnie z materializmem).  

No i ponieważ wspominasz miejsca w moim regionie, byłam w "Wilczym Szańcu", gdzie w jednym z pawilonów, stoi Hitler - jak żywy. Pawilon poświęcony jest historii  zamachu na niego, ale to ten zbrodniarz jest "gwiazdą". Też można to różnie oceniać.  

Opublikowano

@Poet Ka

 

Ależ mnie zaciemniło! :))) A jeszcze się zastanawiałam, dlaczego napisałaś "Brownie" wielką literą! 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że ten pan, ani żaden inny polityk szczególnie mnie nie interesuje. Ale skojarzenia tak oczywistego to sobie nie daruję.  

Twój wiersz staje się teraz bardziej czytelny a przesłanie bardzo mi się podoba - bo właśnie  hipokryzja, manipulacja tłumem doprowadziły do ludobójstwa.  Pozdrawiam. :) 

  • Poet Ka zmienił(a) tytuł na Brownie z bitą śmietaną

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • Czuje Marian gdzieś pod Tucholą, że straszliwie jajca go bolą. Tnie (krzyk długo się niesie) i porzuca je w lesie. Może doń się nie przypiedrolą.   *   Mutant Janek w pobliżu Abdery czuje ból jajec. Ma je aż cztery! Rżnie je tępym kozikiem, wieńczy dzieło swe krzykiem. Dobrze, że w lasach mamy kamery.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...