Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wykrzywione palce,

kostki spuchnięte,

dłonie,

w których

codziennie ściska różaniec,

opuszki palców aż białe.

 

Przez zaciśnięte wargi

słowa szeptane.

Podniesione, pomarszczone powieki,

gdy słyszy dźwięk klucza

otwierający drzwi.

 

Spuchnięte kolana

w bólu prostuje,

podpierając się o stół.

Patrzy na ciebie

zmęczonym wzrokiem.

 

Stanął w drzwiach.

Jasne, długie włosy,

potargane,

fioletowy kolor worów pod oczami,

oczy czerwone,

kąciki zlepione śpiochami.

 

Chwiejnym ruchem

siadł na krzesełku w korytarzu.

Niezgrabnym ruchem nogi o nogę

zdejmuje buty.

Ze ślina z ust wpyadają,

świsty powietrza.

 

Oparta o popękaną framugę,

ukłucie w mostku,

dłoń ściśnięta w pięść.

Nie wypuściła różańca.

 

Drżące kolana unoszą ciało,

ręką oparty o ścianę.

Zmęczone oczy się spotykają.

Jego oczy zaszklone,

broda marszczy się,

gdy usta chcą wydusić

powietrze z ust,

więc przestaje próbować.

 

Jej oczy zaszklone,

wargi zaciśnięte

po chwili odpuszczają.

Wyciąga chusteczkę z rękawa,

przeciera oczy,

odwraca z bólem karku głowę.

Z bólem w udach wraca

na wygniecioną pufę,

przy krzywym,

skrzypiącym

stole.

Edytowane przez 7system (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...