Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

103. Nie jesteśmy cieniami

(narrator: spiskowiec z Cyropolis)

 

1.

 

Wiem, że ściany słuchają —
niech słyszą,
że nie jestem niewolnikiem.

 

2.

 

W bramach, w stajniach,
pod płachtą na targu
zbieramy ludzi.

 

3.

 

Mówisz: „to tylko psy wojny”.
Ale to psy,
które wchodzą nam do domów.

 

4.

 

Ich odór zostaje w powietrzu —
miesza się z naszym chlebem,
z naszym snem.

 

5.

 

Król przyjdzie?
Niech przyjdzie, niech zobaczy,
co po nim zostanie.

 

6.

 

Ojcze, nauczyłeś mnie,
że człowiek to coś więcej
niż posłuszny cień.

 

7.

 

Rodzina to ciężar,
ale też powód,
żeby nie klękać.

 

8.

 

Wolność kosztuje.
Niewola tylko
rozkłada rachunek na lata.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Jak to u Ciebie - tekst jest tak uniwersalny, że mógłby opisywać każdy ruch oporu w historii ludzkości - od antycznych rebelii, przez okupację podczas II wojny światowej, aż po współczesne konflikty.

 

Na początku - „Wiem, że ściany słuchają” - czyli zaczyna się od motywu paranoi i strachu przed inwigilacją, ale spiskowiec akceptuje ryzyko i odrzuca mentalność niewolnika.

A bunt - to ruch oddolny, angażujący zwykłych ludzi. Bo okupacja to wchodzenie do domów, wróg jest jak wszechobecny brud.

 

Narrator rzuca wyzwanie „Królowi” czyli Aleksandrowi - spiskowcy wolą zniszczyć swoje miasto i zginąć, niż oddać je w ręce tyrana. To ogromna determinacja.

Rodzina w czasie wojny to słaby punkt, „ciężar”, przez który łatwo człowieka zaszantażować. Jednocześnie to właśnie troska o bliskich i chęć zapewnienia im godnego życia jest ostatecznym powodem, „żeby nie klękać”.

 

Piękny aforyzm - „Wolność kosztuje” - bunt wiąże się z drastyczną ceną - krwią, śmiercią, zniszczeniem.

Złudzenie, że bierność zapewnia przetrwanie, zostaje brutalnie rozwiane. Niewola nie jest darmowa - jej ceną jest powolne umieranie godności, ciągły strach i upodlenie. Zapłata jest ostatecznie wyższa, choć uiszczana w ratach przez całe życie.

 

Znakomity tekst!

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Mogłabym to samo pytanie zadać Tobie, ponieważ jesteś w tym temacie profesjonalistą. Skoro źródła na ten temat milczą, to możemy sobie tylko "pogdybać".

Uważam, że mieszkańcy Cyropolis nie byli samobójcami. Ich decyzja być może była mieszanką skrajnej desperacji (poczucia, że bez walki i tak zostaną zniszczeni, jak Warszawa w 1944 roku) oraz chłodnej, choć ostatecznie błędnej kalkulacji militarnej (wiary w geniusz Spitamenesa i pomoc Scytów, co przypomina polskie nadzieje na pomoc Zachodu w 1830 czy 1944 roku).

Może rzucili wyzwanie Aleksandrowi, bo uznali, że cena niewoli przewyższa ryzyko śmierci w walce.

Dziś trudno jest odtworzyć mentalność i sposób myślenia ludzi ze środkowej Azji sprzed ponad dwóch tysięcy lat.  Pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - cieszy mnie owe ciepłe zakończenie - dziękuję -                                                                                                  Pzdr.ciepłym popołudniem.
    • @Berenika97 Dziękuję za tak uważną interpretację. Właśnie taki był zamysł – opisać stan emocjonalny towarzyszący powstawaniu obrazu, a szerzej lęk przed wymazaniem z egzystencjalnego bytowania w świecie. Kolor koszuli miał być próbą przełamania szarości i symbolem nadziei, że uda nam się pozostawić po sobie choćby własne odbicie. Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.  Wszystkiego dobrego :)  
    • @Charismafilos   Taki epilog to najlepsze, co mogło spotkać ten tekst! :) Jeśli chodzi o glinę - przywołany przez Ciebie kontekst Stwórcy-Garncarza i naczynia trafia w samo sedno. Cytat z Izajasza wręcz idealnie oddaje bunt mojego PL-a. Zależało mi na tym, by pokazać moment, w którym to naczynie zyskuje tragiczną świadomość i czuje się tak opuszczone, że w końcu "zapomina dłoni", która je ulepiła. Druga kwestia - o walce o wolę jako "uwodzeniu" i "mamieniu umysłu" - jest fascynująca. To niezwykle celne psychologiczne podsumowanie tego, jak kryzys i cierpienie potrafią manipulować naszym postrzeganiem.   Serdecznie pozdrawiam. @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję za tak wnikliwy i piękny ślad pod wierszem. Słowa o "mistrzostwie" to dla mnie ogromna nagroda. Szczególnie dziękuję Ci za podzielenie się swoim wewnętrznym oporem wobec puenty. To wspaniałe, gdy poezja staje się przestrzenią do dialogu między niezmienną obietnicą a bardzo ludzkim, zagubionym bólem. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tak dogłębną lekturę! @karenka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za tak ciepłe i budujące słowa! Cieszę się, że wiersz poruszył Twoje serce i że dostrzegłaś w nim tę trudną walkę o sens. Również życzę pięknego, spokojnego weekendu! Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...