Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Była podobna do zimowego światła -

jasna, chłodna i nieuchwytna.

Zbyt krucha na walkę,

a jednak wracała stamtąd,

gdzie po innych przepadał ślad.

 

Kryształy i salony

zamieniła na proch

i ciszę przed akcją.

Nie miała jednej twarzy,

tasowała imionami

jak maskami na balu cieni.

 

Fikcję splatała tak misternie,

że każde kłamstwo miało adres i datę.

Spływała z nieba na jedwabnym skrzydle

niczym iskra,

której nie dostrzegał mrok.

 

Mężczyźni widzieli w niej trofeum,

wrogowie - zaledwie kobietę,

nieliczni - dostrzegali w spojrzeniu stal.

 

Nie pokonał jej strach,

nie powstrzymały granice.

Odeszła, gdy opadł dym.

Ślepa zazdrość, trywialne ostrze -

to pokój okazał się śmiertelny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...