Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

Łąka

 

Utonąłem w dzikiej, pachnącej łące

Upstrzonej barwnymi główkami kwiatów.

Tuż obok ze swą nitką się plącze

Żółtozielony pajączek

Wielki łowca owadów.

 

 

Czarna mrówka z suchym badylem się zmaga-

Ciągnie cegiełkę do swego pałacu.

Polna mysz dnem łąki się przekrada

I do mrocznej nory wpada

Pełnej mysiego płaczu.

 

 

Kołysze wiatr łąką, gna zielone fale,

Gęsty żar leje się z nieba

I pachną zielenią trawy wspaniale

Jest tylko ta łąka...

i myśl,

Że poza nią

nic

nie ma.

 

Tekst powstał na początku lat 90-tych ub.w.

 

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Powiedziałbym, że widzieliśmy, bo nasze psy i koty znosiły je dziesiątkami. Mieliśmy natomiast mgliste pojęcie co to jest bolerioza i odkleszczowe zapalenie mózgu. Słodka nieświadomość :). Fakt też jednak jest taki, że dzikie zwierzęta nie były u nas tak zaifekowane boleriozą, jak są teraz, więc kleszcze też znacznie mniej jej przenosiły.

Pozdrawiam.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@jan_komułzykant, te zdjęcia użyte w klipie, to AI.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ostatnio idę na łatwiznę. Łatwiej usiąść przy komputerze i wpisać jakiegoś prompta niż wyjść z aparatem w pole. Tym bardziej, że "w polu" nie zawsze można znaleźć to, co akurat jest potrzebne.

Również pozdrawiam. 

Opublikowano

@Sylwester_Lasota

 

"Powiedziałbym, że widzieliśmy, bo nasze psy i koty znosiły je dziesiątkami. Mieliśmy natomiast mgliste pojęcie co to jest bolerioza i odkleszczowe zapalenie mózgu."

 

Borelioza jest straszną chorobą. Mimo to, delikatnie zwrócę uwagę, że piszemy "borelioza", a nie "bolerioza":(

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście masz rację. Już kiedyś ustaliliśmy, że piszę z błędami.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I to nie jest brak szacunku dla Czytelnika, tylko (chyba) pogłębiająca się moja przypadłość.

Niestety,  pisanie na telefonie wcale w tym nie pomaga. Coraz trudniej trafić mi w klawiaturkę tam gdzie trzeba, tekst jakiś taki coraz bardziej rozmazany, a autokorekta zmienia słowa w zupełnie inne niż chciałbym napisać. Tak że tego, dziękuję za uważne czytanie i upraszam o wyrozumiałość.

No i na koniec powtórzę jeszcze raz, oczywiście masz rację. Choroba spowodowana przez bakterie Borrelia, to borelioza, abo choroba z Lyme.

Dzięki za zwrócenie uwagi.

Pozdrawiam.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @sparowana są jeszcze inne stany skupienia i odmiany alotropowe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      byle natchnienia starczyło.
    • Strach. Coś ciekawego — znanego i nieznanego zarazem. Niech ktoś powie: czy można znać coś, co dotyczy dni, których jeszcze nie ma? Czegoś, czego nawet boska ręka nie zdążyła zapisać na pierwszych stronach nadchodzących dni? Strach pomyśleć, ale odpowiedzi w kluczu nie było.
    • Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze.  Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu. Chodź wiesz, że bardziej Skaza.  Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ?   Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą.    Nie widziałaś mnie. Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie.  Byłaś całym moim światem.    Jestem usługą.  Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens.  Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana.    Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje. Splajtowałam.  Widziałaś, że nie jest mi łatwo.  I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi.  Ty już mnie nie chciałaś.  W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną.  Brak mi ogłady, klasy.  Nie powinnam lubić krakusów.    Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak. To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji. 
    • Kiedy kpią z kanonika w Lozannie, że ulega gosposi swej, Annie, odpowiada: Oj, mili. Na jej widok po chwili wege stają się wszystkie piranie.
    • @Sylwester_Lasota nic nie szkodzi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...