Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zatoczony krąg,
zaklęć kilka stopni,
pośrodku płomień niegasnący,
podwójną duszę strzegący.


Nadchodzi strzyga,
żywa czy też martwa?
Pochowana twarzą w dół,
wydająca dźwięki udręki.


Chochoł wyłania się z lasu,
z wąpierzem tańczy walca -
raz dwa trzy,
raz dwa trzy,

Zaraza pije z krwawego kielicha.


Dzieci tańcują,
z drugiej strony kogoś przywołują.


Zmora nadlatuje,
we śnie oczy kłuje,
siada okrakiem,
ciężarem ludzi dręczy.
Męczy i jęczy.


Kroczy drogą ta ostatnia,
dźwigająca kosę w ręku,
żnąca zboże,
robiąca fikołki na polu.


Południowa.
Ostateczna.
Śmiertka.


Mój ojciec i matka,
stworzenia i snu zagadka.

Edytowane przez Mel666 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka mrok nie jest zły. Możemy nauczyć sie żyć w nim zgodzie. Wtedy mamy szansę na osiagniecie spokoju.

@LessLove nawet nie tyle bać, ale możemy sie nauczyć żyć obok siebie. Jesteśmy w końcu jednością. Początkiem i końcem...przynajmniej ja tak to odbieram.

Opublikowano (edytowane)

@Poet Ka Zlo w 'Mistrzu i Małgorzacie' pełni funkcję niemal oczyszczającą, bo to właśnie brak konfrontacji z prawdą – nie sam diabeł – jest prawdziwym zagrożeniem. I starałam się żeby tak samo było w moim wierszu. Co do Biblii..oczywiście że bez dobra nie ma zła i odwrotnie. Wszystko się przeplata

 

 

Edytowane przez Mel666 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Mel666  trafne!

@LessLove 

mam taką teorię - nie będę się przy niej upierała

 

jeśli jesteśmy stworzeni na obraz Boga, zło jest energią uwalniającą się podczas konfrontacji z Nim- ponieważ jesteśmy podobni, a równocześnie nie jesteśmy w stanie uznać swojej znikomości 

 

energia pozostaje w Bogu,

w nas i w tej relacji- i to jest dobra energia 

 

a jej nadmiar 

abstrahuje i materializuje się- to pycha, upór, niefrasobliwość- zła energia

Opublikowano (edytowane)

@Mel666 Siostro cóż za mocny tekst. Mamy tu całe słowiańskie piekło. Nie wiem czy starczy mi odwagi na pełną interpretację:) Sam tytuł  w nawiązaniu do całości jest bardzo ciekawy - raz dwa trzy, ktoś patrzy ( super kontrast ). Pojawiają się wszystkie straszydła, jakby zostały wypuszone. Zaczyna się dosłownie od rytuału-" zatoczony krąg, zaklęć kilka stopni". Dalej dadchodzi strzyga.. itd tu mamy klasykę .

Zatrzymało mnie tu chyba najbardziej " dzieci tańcują, z drugiej strony kogoś przywołują ". Według wierzeń słowiańskich taniec dzieci w nocy to bardzo zły znak. Dzieci są istotami o czystych duszach i sercach, są narażone , że łatwo je mogą przejąć demony. Z kolei z drugiej strony były też uważane za swojego rodzaju medium, łącznika. Według wierzeń  słowiańskich dzieci do 7 roku życia " widzą " to, czego nie widzi dorosły człowiek. 

Tu dzieci przywołują duszę zmarłych, demony i duchy przodków. To właśnie dlatego po ich tańcu wchodzi Zmora i Śmiertka bo odpowiedziały na zawałanie.

O całości....

Dla mnie ten wiersz jest o tym, że wielu z nas ma " zatoczony krąg " . Prędzej czy później, gdy wyjdą na jaw rodzinne historie i tajemnice itp. to będzie to  ten moment  - raz dwa trzy, ktoś patrzy.

Bardzo twórczy wiersz ! 

Siostro...z-a-c-h-w-y-c-a-s-z

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@wiedźma Siostro bardzo dziękuję za tą interpretację.  Tytuł od początku miał być zawieszeniem...kto patrzy...my? Czy ktoś inny? Pięknie też uchwyciłaś motyw kręgu. Dla mnie to nie tylko krąg zaklecia, ale i pamieci, tego co dziedziczymy i co wraca. Także krąg obrzędow i tradycji, których powinniśmy się trzymać. 

@wiedźma 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dziekuje!!!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Cię sporo znam i wiem lub tak mi się wydaje, że żartować z Tobą można do bólu :) Mamy deszczowy sen nocy letniej, więc wszystko można. Siodłam więc konia lub w karetę wsiądę i pomknę na spotkanie. O poranku spotkamy się w lucernie. Leżąc jak gałązki na sianie będziemy karmić się czereśniami i truskawkami... i "staną się owoce narzędziem pieszczoty..." ok ok, stop, bo tylko pora usprawiedliwia :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jak ja po prostu kocham alians natury z dziewczyną czy kobietą. Hmm, chyba zawsze tak miałem, ale sobie tego nie uświadamiałem do teraz! Tylko mi nie mów proszę, ze "dziewczyna" tutaj postawiona to tylko jakieś liryczna fatamorgana, wybieg dekoracyjny, środek stylistyczny, bo runie moje uświadomienie. Mam też lipę za oknem. Jest zbyt duża na mały ogród, nawet ogromna. Z reguły przez to jak zaczyna kwitnąć, to zaraz przysycha - widać wody zbyt mało na wielkie drzewo. W tym roku jednak jest inaczej, daje radę. Ile tam pszczół i trzmieli się krząta jak w ulu ...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...