Karino to konik, kino, kot, on i rak.
Igo, na nIc paka kapci na nogi.
Karino to konik, kino, kot, on i rak.
Igo, na nIc paka kapci na nogi.
Karino to konik, kino, kot, on i rak.
Igo, na nIc paka kapci na nogi.
Ten wiersz porusza trudny temat relacji ojciec–dziecko i niewypowiedzianych spraw. "Cud, że jest internet" w zestawieniu z obrazem wypadku i zgaszonego życia robi mocne, gorzkie wrażenie.
Jest w nim dużo bólu i troski - czuć w nim autentyczną potrzebę zrozumienia i pomocy komuś bliskiemu.
Świetny tekst! Pozdrawiam. :)
p.s . Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego swoje wiersze "wrzucasz" do Warsztatu? Jestem tu od ponad roku, i zupełnie niedawno się zorientowałam, że Warsztat tak naprawdę nie spełnia swojej roli. Myślałam, że wiersze z Warsztatu potem trafiają na stronę główną i tutaj w ogóle nie zaglądałam.
Ale oczywiście masz swoje powody - szanuję to.