Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Raczej wstrząśnięty i zmieszany:)

 

 

 

Wierzę w Boga (świat stworzony a nie samoistnie powstały) i wierzę w człowieka. Każdy ma swoje do zrobienia. Bóg stworzył a człowiek zrobi ze światem co zechce. 

Bardzo się cieszę, że wiersz zatrzymał Cię na chwilę u mnie. pozdrawiam :)

 

 

 

Edytowane przez Stracony (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Stracony gdy wracałam ze Świnoujścia, spotkałam pierwszy raz w życiu tak przyjemnego, dobrego konduktora, coś niebywałego. Uśmiechnięty, czuły, przynosił wody gazowane, zwykle, pomagał ludziom odnaleźć miejsca, cała droga to była przyjemność z tym człowiek :) fajne towarzystwo też było, nie za bardzo chciał sprawdzać bilety, sporadycznie pytał, bardziej go interesowało czy wszystkim jest dobrze. Pociąg był tak zajęty, bo tani jednak kurs. Ludzie sobie nawet podłogi znajdowali, on był na kilka wagonów. Wagon ostatni okazał się, w kutym błam bez mniejszej  ilości miejsc niż wskazywały zakup biletów. Ludzie się z tym pogodzili, znaleźli miejsca. Ja powinnam mieć jedynkę, ale okazało się, że są tylko dwójki. Pociąg widmo, za to konduktor anioł. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ciekawe jak wyglądał i ile miał lat? Mam dalekiego kuzyna Konduktora ( przez duże K). Były z nim wywiady sporo lat temu, bo za tego typu zachowania co opisywane zdobył popularność. Musiałby to być konduktor około 60 lat i lekko powyżej 180 cm wzrostu. Dawno się nie wiedzieliśmy, więc nie wiem co z nim się dzieje. Uczył się w zupełnie innym zawodzie ( stolarz) w wszyscy zachodzili w głowę, bo nagle postanowił zostać konduktorem. Jak widać w jego przypadku odnalazł powołanie. Ten "Twój" to piękny przykład ... i może Człowieczeństwo narodzi się w PKP :)

pozdrawiam :)

 

@Poet Ka bardzo dziękuję za dostrzeżenie w wierszu czegoś pozytywnego. przesyłam pozdrowienia :)

Opublikowano

@Stracony młodszy, 30 +, z duszą, pogodą i umysłem:) patrzył na ludzi starszych, bajka człowiek:) większość wracała z wakacji z rodzinami albo z sanatorium:) z powołaniem człowiek:) pociąg jechał do Suwałk:)podróż długa dla niektórych:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Cię sporo znam i wiem lub tak mi się wydaje, że żartować z Tobą można do bólu :) Mamy deszczowy sen nocy letniej, więc wszystko można. Siodłam więc konia lub w karetę wsiądę i pomknę na spotkanie. O poranku spotkamy się w lucernie. Leżąc jak gałązki na sianie będziemy karmić się czereśniami i truskawkami... i "staną się owoce narzędziem pieszczoty..." ok ok, stop, bo tylko pora usprawiedliwia :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jak ja po prostu kocham alians natury z dziewczyną czy kobietą. Hmm, chyba zawsze tak miałem, ale sobie tego nie uświadamiałem do teraz! Tylko mi nie mów proszę, ze "dziewczyna" tutaj postawiona to tylko jakieś liryczna fatamorgana, wybieg dekoracyjny, środek stylistyczny, bo runie moje uświadomienie. Mam też lipę za oknem. Jest zbyt duża na mały ogród, nawet ogromna. Z reguły przez to jak zaczyna kwitnąć, to zaraz przysycha - widać wody zbyt mało na wielkie drzewo. W tym roku jednak jest inaczej, daje radę. Ile tam pszczół i trzmieli się krząta jak w ulu ...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...