Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dinis, Król Rolnik i plantator sosny,

Spotkawszy żonę niosącą chleb skrycie –

A był on dla niej mężem bezlitosnym –

"Co niesiesz?" – spytał. "Róże, na me życie!" –

Rzekła Isabel. Fartuch kłamstwo schowa?

"Jakże to, w styczniu?" – dociskał dręczyciel.

Ale że biednym służyła królowa,

Niebo ruszyło z odsieczą rychliwą

I zamiast chleba – Dinis się dziwował –

W fartuchu róże barwą osobliwą,

Złotokremową odbłysnęły słońcu,

Ciesząc niewinną, tudzież świątobliwą,

Kłując pysznego, który jednak w końcu

Pomyślał: Może sadzić w tym miesiącu?

Opublikowano

@Charismafilos – tak. Ona – Anioł Pokoju, ale małżonek też się zasłużył (tymi lasami, z których budowano dalekomorskie statki –

właśnie to mi podziałało na wyobraźnię).

Zwracam uwagę, że w mojej "trylogii" występuje gdzieniegdzie metrum charmedulskie (no, przekręcone: 6-7); 

w każdym razie włączyłam do repertuaru wers 6-sylabowy – Thank You

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...