Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Anna pije mleko prosto od krowy
niedawno wycierała fartuchem wymiona cielnej jałowicy
Starannie gładziła napuchniętą skórę
pooraną żyłami
tkliwe to takie i ligawe

no cichaj
cichaj
niech se ja słomy naniese co by osmanić strzyk
leci żółta siara wprost do wiadra
obijając niezdarnie krawędzie
nic tylko rozetrzeć w palcach goryczkową kroplę
na przemian liżąc i ssąc życiodajny płyn

a niech cię zeć diabli pochłono
i zdać zawali syćkie święte nasze
kota mi jeszcze potrza na nieszczęcie i skaranie boskie
paszał mimi niemiergo spod stołka

Opublikowano

@Gosława No,"niemiergi" nie znałem :-)

Jak obiecałaś, światu i mnie - mundum et me promisisti - tak zrobiłaś. Miło przeczytać, a ja słyszę w pamięci intonację tych słów w ustach Babci Elżbiety, "Małej Babci". Smakowało mleko "prosto od krowy"(mleko od prostej krowy?- zastanawiałem się, malutki). Super napój, lekki krem, zwłaszcza bez siary. Kto zasmakował, nie polubił banalnej Coca Coli.

Krowy Mojej Babci - na przemian, zawsze, Wiśnia i Malina - bywały kapryśne lub dobrze ułożone i wspominane przez Nią latami. Pasałem pod lasem, z książką. Bywało, że budziła mnie dobrotliwa morda, pochylona nade mną. Pamiętam szorstki język, którym zlizywała sól z dłoni...

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@LessLove ja na szczęście krów nie musiałam pasać bo się ich bałam 

Ja w ogóle boję się zwierząt 

Kocham ale boję 

Wolałam pracę w ziemi plewienie czy wykopywanie 

A moim najulubieńszym zajęciem było zbieranie w karton po butach zdechł ych zwierzątek i robienie im pogrzebu 

Ja wiem że obrzydliwe i fuj ale co zrobisz jak nic nie zrobisz trzeba polubić zaakceptować i ogólnie uznać za w miarę normalne

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

@aff Agatka mam jedno pytanie czy Ty dziewczyno nie możesz spać tak jak ja?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dawniej nie było dojarek więc trzeba było samemu zakasać rękawy i doić 

Pamiętam czasy w których to mama nosiła wiadrami wodę ze studni i poiła krowy sztuk 10 plus cielaczki 

Na szczęście po kilku latach tata została doprowadzona woda do obory i zainstalowano specjalne poidła jednak doszło więcej sztuk bydła i z 10 zrobiło się 18 

Idealizuję czasy dzieciństwa niestety prawda jest taka że było ciężko 

Dzieci nie miały taryfy ulgowej 

Żar łał się z nieba i nie było zmiłuj sianokosy żniwa wykopki nic nas nie ominęło 

Patrzę teraz na moje córki i myślę sobie że już samo dojście na pole by Je pokonało

Opublikowano

Ja w wakacje regularnie jeździłam na prawdziwą wieś taka z krowami i mlekiem prosto od niej 

Do tej pory wielu rzeczy nie mogę jeść a wtedy wszystko w mieście było na kartki. 

Takie mleko prosto od krowy chyba dawało mi życie 

Zwykle nie przesypiam całej nocy, dziś troszkę lepiej się czuję i jemy sobie śniadanko z panią, która pochodzi z byłych ziem polskich na Kresach. 

Ona też nie mogła wczoraj spać jakoś ale jest już lepiej.

Pa Reniu.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...