@LessLove
Bardzo dziękuję!
Dla mnie to siewca to symbol - postać, która wyszła poza Biblię i stała się uniwersalnym symbolem twórczego gestu - działania bez gwarancji rezultatu. Rzuca ziarno, nie wiedząc, gdzie padnie.
To metafora losu każdego, kto puszcza słowo w świat: pisarza, nauczyciela, artysty.
Przypowieść wprowadza też element cierpliwości - plon nie przychodzi od razu.
Najciekawsze jest jednak przesunięcie odpowiedzialności - to nie ziarno decyduje o plonie, lecz gleba.
W lekturze literackiej można to odwrócić prowokacyjnie - może to nie dzieło zawodzi, gdy nie znajduje odbiorców?
Dlatego siewca wciąż wraca w literaturze - nie jako figura triumfu, lecz wiary mimo niepewności.
A taki temat nigdy się nie starzeje.
Serdecznie pozdrawiam. :)
@Benjamin Artur
Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
@Stracony "Stworzyłeś nas dla siebie, Panie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie" (św. Augustyn)
Doczekamy się wszyscy, jeśli się Go nie wyrzekniemy. Pozdrawiam Serdecznie :-)
@Berenika97 Siewca jest równy Kreatorowi, bo rozumie czym jest dawanie życia (roślinom). Adoruję pracę z ziemią i czuję się ogrodnikiem (nie bezpodstawnie). Pozdrawiam Serdecznie, Ber :-)