Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

Im szybsze mam myśli
tym spokojniej chodzę
gdy bujam w obłokach
leże na podłodze
gdy świat mi dopieka
piję zimną wodę
gdy brzydnie mi życie
to dbam o urodę.

Gdy hałas mnie goni
to uciekam w ciszę
gdy ktoś mówi brednie
niczego nie słyszę
kiedy słowo boli
znieczulam milczeniem
gdy sen nie nadchodzi
uciekam w marzenie.

Gdy wkrada się proza
to wierszem rymuję
gdy coś burzy spokój
to azyl buduję
gdy deszcz srogi pada
to słońcem się śmieję
gdy smutek mnie dusi
to chwytam nadzieję.

I gdy tak pomyślę
to jestem sprzecznością
świat mnie nie pokochał
ja karmię miłością
i choć się nie spina
z wyobraźnią życie
idę swoją drogą
w niezmiennym zachwycie.

 

 

* z cyklu "Pisanie na kolanie"

viola arvensis

viola arvensis

Im szybsze mam myśli
tym spokojniej chodzę
gdy bujam w obłokach
leże na podłodze
gdy świat mi dopieka
piję zimną wodę
gdy brzydnie mi życie
to dbam o urodę.

Gdy hałas mnie goni
to uciekam w ciszę
gdy ktoś mówi brednie
niczego nie słyszę
kiedy słowo boli
znieczulam milczeniem
gdy sen nie nadchodzi
uciekam w marzenie.

Gdy wkrada się proza
to wierszem rymuję
gdy coś burzy spokój
to azyl buduję
gdy deszcz srogi pada
to słońcem się śmieję
gdy smutek mnie dusi
to chwytam nadzieje.

I gdy tak pomyślę
to jestem sprzecznością
świat mnie nie pokochał
ja karmię miłością
i choć się nie spina
z wyobraźnią życie
idę swoją drogą
w niezmiennym zachwycie.

 

 

* z cyklu "Pisanie na kolanie"



×
×
  • Dodaj nową pozycję...