Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
karenka

karenka

 

przeszłość była różowa,
wszystko tętniło życiem
i wydaje się, że zapach lip
był latem oszałamiający,
a lemoniada orzeźwiała
w upalne dni.


sięgam w złote wspomnienia,
gdzie wspólna praca
przynosiła nam radość,
i pieśni niosły się
echem po zmierzchu.
te same cele i dążenia
zataczały kręgi.
bezcenne były ludzkie więzy.

 

dziś świat zwariował
na własnym punkcie.
powoli nikną wartości,
pozostają słodkie marzenia
w zamkniętych walizkach,
bo gdzieś tam, przy końcu drogi,
zaskoczyła nas śmierć.


selfie i ten sztuczny uśmiech
na fejsie źle wygląda.
zerkając w lustro,
nadymane ego wzrosło,
ale pustka w sercu pozostała.

stale rosną podziały,
codzienna gonitwa
za tym, co ulotne.


próżność wyrwała czułość serca.
kręcimy się wokół siebie,
tak bez przerwy i mocno,
a życie upływa na lajkach.


co z tego, że pięknie śpiewa ptak,
że cudne wschody i zachody
codziennie wyglądają inaczej,
kiedy my sami nosimy
nos zwieszony na kwintę.

 

czy świat stanął na głowie…?
stajemy na rzęsach,
aby dobrze wypaść w ludzkich oczach.
pokonujemy morza i oceany,
lecz nie potrafimy w sobie pokonać dumy,
aby być w szczerej relacji
z drugim człowiekiem.


pogrzebane przyjaźnie
muszą otrzymać nowe skrzydła.
dopiero wtedy powróci
obrazek z tęsknych dni…

karenka

karenka

 

przeszłość była różowa,
wszystko tętniło życiem
i wydaje się, że zapach lip
był latem oszałamiający,
a lemoniada orzeźwiała
w te upalne dni.


sięgam w złote wspomnienia,
gdzie wspólna praca
przynosiła nam radość,
i pieśni roznosiły się
echem po zmierzchu.
te same cele i dążenia
zataczały kręgi.
bezcenne były ludzkie więzy.

 

dziś świat zwariował
na własnym punkcie.
powoli nikną wartości,
pozostają słodkie marzenia
w zamkniętych walizkach,
bo gdzieś tam, przy końcu drogi,
zaskoczyła nas śmierć.


selfie i ten sztuczny uśmiech
na fejsie źle wygląda.
zerkając w lustro,
nadymane ego wzrosło,
ale pustka w sercu pozostała.

stale rosną podziały,
codzienna gonitwa
za tym, co ulotne.


próżność wyrwała czułość serca.
kręcimy się wokół siebie,
tak bez przerwy i mocno,
a życie upływa na lajkach.


co z tego, że pięknie śpiewa ptak,
że cudne wschody i zachody
codziennie wyglądają inaczej,
kiedy my sami nosimy
nos zwieszony na kwintę.

 

czy świat stanął na głowie…?
stajemy na rzęsach,
aby dobrze wypaść w ludzkich oczach.
pokonujemy morza i oceany,
lecz nie potrafimy w sobie pokonać dumy,
aby być w szczerej relacji
z drugim człowiekiem.


pogrzebane przyjaźnie
muszą otrzymać nowe skrzydła.
dopiero wtedy powróci
obrazek z tęsknych dni…



×
×
  • Dodaj nową pozycję...