Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Migrena

"Bo miłość jest niepokojem

Nie zna dnia, który da się powtórzyć"

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bo moja miłość nie umie umierać.

zmienia tylko ciała,
jak zwierzę, które porzuca swoje ślady,
kiedy zaczynają mówić za dużo.

 

to majstersztyk - poemat o róży

ja odnajduję w nim -dodatkowo- ukryte pokłady niebanalnego humoru

 

 

 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena wspaniala głębia tego utworu. Mówisz w nim wiecej, patrzysz dalej, rozwijasz temat milosci , jak skrzydła.

Nie ma tu ani zdania banału, a wszystko zdobione wywornymi środkami stylistycznymi. 

Wynosisz sie coraz wyżej w tym pisaniu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Brawo.

 

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

sugestia pięknej kobiety........ale co tam jakieś kobiety - Twoja sugestia jest dla mnie rozkazem.

 

czyli....

 

ruki po szwam, majorze.

 

tak jest , Szefowo!

 

 

 

 

 

 

@LessLove

 

Matko Boża!

 

mój język......doktoratów?

 

pisz tak do mnie dalej to się do Ciebie przeprowadzę:)

 

 

dziękuję serdecznie za piękne słowa:)

 

bardzo mi miło:)

 

pozdrawiam mocno:)

 

 

 

 

 

 

 

@Poet Ka

 

 

Poe:)

 

odnajdujesz w tekstach to co w nich glęboko......

 

bo Ty masz : L'esprit de clairvoyance,

 

czyli poetyckiego geniusza:)

 

 

bardzo Ci Poe dziękuję:)

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena Gdybym wiedział, że na poezji można zarobić (?) coś oprócz uznania - wykupiłbym prawa do Twojej twórczości poetyckiej. Mówię (prawie) poważnie. Byłem wydawcą (psychotronika itd. literatura piękna tylko "z martwej ręki", ale i publikacje UŚ i Śląskiego Instytutu Naukowego, osobiście znalazłem kilka byków w artykule prof. Miodka i do teraz się tym chwalę - to normalne, od tego byłem, uprawiając manufakturę wydawniczą (s.c.)

 

Polonistyka potrzebuje Ciebie a nie odwrotnie.

A doktorat to żadna sztuka... Moje nazwisko - autora opowiadań dla "kucharek :-)) znalazło się w doktoracie na Uniwerku J. Kochanowskiego w Kielcach, w pracy o czytelnictwie kobiet.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak coś mówię/ piszę, to mówię.

Serdecznie pozdrawiam.

Opublikowano

@Poet Ka

 

 

kocham dark jazz.

 

można w nim marzeniami utonąć:)

 

dzięki Poe:)

 

 

 

@LessLove

 

dobrze wiem, że odpowiadając Tobie odpowiadam komuś z niebanalną inteligencją i horyzontami myślenia wykraczającymi daleko poza poziom portalu poetyckiego.

 

dodatkowo jeszcze Brata w Wierze!

 

dziękuję serdecznie:)

 

bądź zdrów:)

 

 

 

 

@andrew

 

świetny Twój komentarz:)

 

szczere pozdrowienia dla Ciebie:)

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Przeczytałam na bezdechu. Odarłeś miłość z wyświechtanych, walentynkowych banałów, a jednocześnie wzmocniłeś jej potężną siłę.

Najbardziej spodobało mi się odrzucenie romantycznego mitu serca i zredukowanie go do „mięśnia, który udaje bóstwo”. Miłość to tutaj zwierzę wyzbyte z nazwy, rozszarpany wiatr i rzeka bez źródła. To fascynujące, jak bardzo fizyczny i namacalny jest to obraz.

 

Świetnie przedstawiłeś motyw braku. Zazwyczaj opisuje się jako pustkę. Tutaj jest zupełnie odwrotnie - „świat nie pustoszeje, świat gęstnieje”. Kto kiedykolwiek kogoś stracił, rozpozna ten stan, gdy każdy najmniejszy przedmiot staje się nośnikiem pamięci, a czas dosłownie drapieżnie „warczy za nami”.

 

Puenta jest po prostu genialna. Prawdziwa miłość to nie bezpieczny dom, ale tytułowy instynkt, z którym nie da się wynegocjować pożegnania, to bolesna, ale niezwykle trafna diagnoza.

„Instynkt nie zna pożegnań” - to zdanie już zostanie ze mną.

Rewelacyjny tekst!

Opublikowano

@viola arvensis

 

na każdy komentarz powinno się odpowiedzieć.

 

to ja tez.

 

może nie a`propos ale nic innego mi do głowy nie przychodzi.

 

cytuje z głowy to co uslyszalem w filmie Stanislawa Barei "co mi zrobisz.....".

 

 

trwa absurdalny pościg ulicami warszawy.

 

taksówką.

 

pasażer to Pawlik.

 

w pewnym momencie pyta kierowcę:

 

"pan też ma takie wrażenie?" 

warszawski taryfiarz odpowiada:

"ja to mam jedno marzenie.

jeżdźić na taksówce w nowym Yorku." 

Pawlik:

"ale tłok tam straszny".

taryfiarz:

"w Ameryce?

nie tylko.

tam jest nierówność społeczna, trusty, kartele i wszechpotężna władza kapitału, ale jak tam ktoś kogoś goni to się kurz dymi!

amerykanski!" 

 

 

to tyle mojego.

 

 

 

 

 

@Berenika97

 

piękny komentarz:)

 

w Twoim stylu:)

 

nie wiem skąd mi do głowy przychodzą takie tematy.

 

z opcjami po których nie mogę spać.

 

letarguje.

 

z letargu wyrywa mnie krzyk telefonu - wstawaj!

 

to wstaje.

 

nie będę się kopał z koniem.....to znaczy z telefonem o którym pisałaś parę dni temu.

 

trzeba iść po mleko i kawałek bułki.....

 

a ja tak nie lubię bo tam są jacyś ludzie.

 

 

 

bardzo Nika dziękuję:)

 

pozdrawiam:)

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Między nowiem a pełnią księżyca zastanawiałam się, czy przytaczać kolejne napotkane przykłady zmieniającego się otoczenia, jednocześnie zanudzając kolejnych czytelników, czy też opowiedzieć jeszcze inną stronę mojej duchowej ścieżki.                 Choć w zasadzie "ścieżka" to zbyt skromnie ujęte. Była to droga - długa, kręta, pod górę, obłocona, z której czasami ześlizgiwałam się, mając wrażenie, że częściej, niż wspinałam na górę.      Jednak po mimo wszystkich niedogodności wiedziałam, że na ten szczyt, tak czy siak muszę dotrzeć. Nie było możliwości odwrotu, choćbym nie wiadomo jak bardzo tego chciała.     Jak można więc zauważyć, po długich rozważaniach wszelkich "za" i " przeciw" wygrała jednogłośnie opcja numer dwa.        
    • @karenka długo się zastanawiałam czy dodać ostatni wers. Stwierdziłam jednak, że wszyscy potrzebujemy troche nadzieji.  Dziękuję bardzo za komentarz i lajka.
    • @karenka bardzo dziękuję za komentarz :)
    • Człowiek (z) lodem   Dwa Yeti się spotkały u podnóża skały. Oba mądre, wszechwiedzące… Jedno mówi do drugiego, sapiąc ciężko,bo po biegu. “Gówno stary wiesz o śniegu!” “Bredzisz chamie!” - mówi drugi - “Ja biel stoków studiowałem, pięć lat w grocie przesiedziałem!” “Tytuł mędrca otrzymałem!!!” Yeti pierwszy parska śmiechem  “Twa głupota bije echem!” “Każdy Yeti świadom jest, że lodzikiem zdałeś test.” Krew drugiego już zalewa, będzie jatka, gniew dojrzewa… “Lepiej z lodem iść na szczyt niż po średniej nie mieć nic!” Pierwszy w szoku pysk rozwiera, wali z liścia, krew ociera. Morał z tego jeden jest, jak kto pisze, jego rzecz.   GRAHAMOZA  
    • Pan Wołodymyr wygląda jak mój ulubiony wychowawca ze szkoły podstawowej. Coraz większe podobieństwo wraz ze zmianą w czasie. Trudno więc nie zadać sobie zapytania: z jakiego powodu — mentalność? Pochodzenie? Czy też był komikiem? Mój wychowawca doceniał starania, inwencję, potrafił zobrazować problem, nie skreślał nikogo i motywował. Przez lata nas otwierał jak stos identycznych żołnierskich konserw. Wybrał mój koncept na logo harcówki. Bronił przed pierwszym publicznym ostracyzmem, gdy krzywo powiesiłam gazetkę z samych białych panoram, i za to, że miała przestrzenie jak hale beskidzkie, bo doceniał, że Kotarz kreśliłam z pamięci, a największe, że jeszcze próbowałam pomóc w matematyce Anetce, która i tak potem z nas pierwsza umarła.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...