Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666   Mrówka jako metafora człowieka zepchniętego na margines - bezwolna, „gnojona", skazana na bycie pokarmem systemu. A mrówka mimo wszystko czesze czułki. I właśnie to najbardziej przygnębia.
    • @Leszczym   Szwejkowski pragmatyzm w czystej postaci (zwłaszcza z tym "ž" w tytule!). Zgadzam się - przewidywalny łajdak lepszy niż nieprzewidywalny "nieladaco". :)
    • @Andrzej P. Zajączkowski   Tekst Kiplinga zrobił na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim zainteresował mnie kontekst historyczny. Skoro to wiersz z 1919 roku, to jest tuż po po I wojnie światowej i rewolucji bolszewickiej - Kipling pisał go więc w momencie, gdy właśnie dokonywało się to, o czym ostrzegał.   Populiści (Bogowie Targowiska) wykorzystując kryzys, zdobywali władzę.   Strofa o Kambrze i rozbrojeniu jest niemal kronikarską przepowiednią. W 1919 roku Zachód właśnie rozbrajał się pod wpływem pacyfistycznych ideologii, a Kipling, który stracił syna podczas wojny, wiedział, ile kosztuje naiwność geopolityczna. Wersal właśnie "dawał pokój", który okazał się zawieszeniem broni na 20 lat.   Strofa Feminianu, gdzie opisuje rozpad rodziny jest chyba najbardziej kontrowersyjna. Ale pisał to w momencie, w którym emancypacja otrzymała "swój głos" - to w czasie wojny kobiety wykonywały ciężką pracę w fabrykach, w tym fabrykach broni i były sanitariuszkami na polu walki - więc słusznie domagały się praw dla siebie. Być może pisał to bez złej woli, jednak z bardzo męskiego punktu widzenia. Natomiast strofa Karbonu - jak słusznie piszesz - to portret gospodarki centralnie sterowanej. Kipling wyjaśnił mechanizm - gdy odbierasz Piotrowi i dajesz Pawłowi przez aparat przymusu, Piotr przestaje produkować, a Paweł nie ma motywacji. Półki świecą pustką - nie dlatego że zabrakło pieniędzy, lecz dlatego że zabrakło sensu pracy. Ekonomia komunizmu w pigułce! :) Twoje osobiste wspomnienie z lat nastoletnich w Polsce nadaje temu wierszowi wymiar, którego Kipling nie mógł przewidzieć - że ta sama diagnoza sprawdzi się jeszcze raz, kilkadziesiąt lat później, po drugiej stronie Europy.   Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać ten tekst! Dziękuję!     
    • @hollow man rozstania bywajà faktycznie stopniowe ;)
    • @Łukasz Wiesław Jasiński aż nie wiem co odpisać ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...