Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man

 

Spoko, nie musisz się tłumaczyć z wiersza - pytałam z ciekawości. A wiersz, który dałoby się w pełni wyjaśnić, chyba i tak przestałby być wierszem. :)

Jeśli już, to spróbuję dopowiedzieć sobie sama - widzę tu właściwie dwa mity, które się ze sobą zazębiają. Jeden to mit "bezpiecznego niebezpieczeństwa" - że dziki, nieuchwytny mężczyzna pociąga właśnie dlatego, że bliskość mu nie grozi - "kocham go, bo jest niebezpieczny, więc nic mi nie grozi". Drugi to odwrócenie mitu o miłości, która uzdrawia rannego - tu "wyrwane serce" jest tylko gwarancją spokoju, bo nie ma już czego skrzywdzić.

Razem wychodzi z tego coś jak teoria unikania w przebraniu pożądania - ale to tylko moje skojarzenia.

Tak czy inaczej - fajnie, że zostawiłeś temat otwarty, zamiast zamykać go jedną odpowiedzią.

Pozdrawiam. :) 

Opublikowano (edytowane)

@hollow man tak, zastawiałam się  i doszłam do wniosku, że jestem bardzo wybredna w doborze bliskich mi osób, niełatwo oddaję i ciało i duszę, choć czasami bardzo szybko, wiem prawie natychmiast, kto do mnie pasuje, a kto nie, (większość, jest nanie:) można to nazwać szóstym zmysłem, czy jak chcesz,  do tej pory mnie nie zawiódł, więc tej cudacznej formy będę się trzymać;) 

@hollow man nie wiedziałam, że prawo do posiadania własnej osobowości i niezakochanie się w pierwszym lepszym wielbicielu niezapiętego rozporka, podchodzi pod borderline:)

 

Edytowane przez hania kluseczka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hania kluseczka

Pytanie było o źródło. Ale bez względu na to o co było, to i tak słabo, że je zadałem. Przepraszam.

 

A jeśli chodzi o drugą część, to tutaj akurat mamy nieporozumienie. Nie o Tobie było borderline (jakżeby?!).

Tylko o profiu Twoich wybranków.

Jeśli źle się wyraziłem - też przepraszam. I to również zbyt intymne pytanie.

Także masz post pokornie przepraszający.

Opublikowano

@hollow man oj tam, mogę być posądzona, o wszystko, mi to nie przeszkadza, a częściowo wiem, że na te posądzenia/ podejrzenia jakieś tam, zasługuję:) 

 

ostatni mój wybranek, to raczej typ, zwyczajnie narcystyczny, ale już dojrzałam do tego aby go, na zawsze, opuścić, ciężko się rozstać z historią, bo bywał także przezabawny i nadzwyczaj inteligentny, a także mądry, ale mi się chyba już wyczerpały możliwości noszenia, jego ciężarów  :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...