Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

oto historia Marty O.

gdy sięgam pamięcią wstecz,

różnie o niej mówiono:

dla jednych dziwaczka,

dla innych wariatka,

zakompleksiona pijaczka

 

urodziła się nad rzeką numer dwa

w drewnianej chałupie

gdzie wszyscy mieli wszystko,głęboko w dupie

 

urodziła się milcząc

blade wątłe dziecię

nie wiedziała wtedy nic o tym zasranym świecie

 

życie zaczęła wśród mętów i wyrzutków społecznych

ojca nie znała wcale -gdzieś po drodze się zgubił

matka narkomanka - podobno dawała w żyłę

siostra prostytutka - o ile się nie mylę

 

Marta dorastała w obskurnej melinie

paliła ukradkiem skręty kupione w kantynie

chodziła do lumpeksów - kupowała ciuchy

cała wioska się śmiała z tej dziwnej dziewuchy

 

chłopaka miała jednego

sąsiad z naprzeciwka

seksualny kogucik - taka męska dziwka

 

zdradzał ją co chwila

szlajał się nocami

pił wódkę pod sklepem z miejscowymi pijakami

 

pewnego dnia odszedł i nigdy nie wrócił

Marta zrozumiała, że ją drań porzucił

 

wzięła sznur do ręki, poszła do stodoły

zawiązała pętlę, stanęła na belce

 

nie modliła się skacząc

wiedziała co będzie

 

życie się skończyło

kostucha zebrała żniwo

 

ludzie nie płakali

Marty już nie było

 

ziemia pochłonęła zimne wątłe ciało

tak skończyła Marta...

 

przekręcam stronę w gazecie

Edytowane przez Mel666 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Mel666 Tytuł świetny, jak z kroniki policyjnej. Czytając go odnoszę wrażenie, że to notatka z życia.  Nigdy nie była " w pełni wartościowa " - druga rzeka, ubierała się z lumpeksach.  Była  dziwaczką , pijaczką, miała kompleksy. Nawet urodziła się milcząc, zabrano jej nawet pierwszy krzyk. Przyszła na świat w drewnianej chałupie, czyli w biedzie.

Jej matka była narkomanką, a siostra prostytutką. Marta nie miała się z czego wybić. Prawda jest taka, że gdy wszyscy się śmieją i nikt w nas nie wierzy to sami zaczynamy wierzyć, że zasługujemy na ten śmiech. 

Jedyna osoba, która mogłaby Marcie pomóc był jej chłopak. On zostaje określony jako" seksualny kogucik"  i męska dziwka.  To on zabrał jej ostatnią iluzje. Bierze sznur i odbiera sobie życie.  Nie modli się, bo nie ma już wiary, że ktoś ją usłyszy.

Mimo tego ludzie nie płakali, kostucha zebrała żniwo - te słowa rozrywają serce.

Ziemia pochłania ją jak przedmiot.

 

@Mel666 Ten wiersz mnie kompletnie pokonał. Rozwala serce wers o przewróceniu kolejnej kartki. Obojętność zabija. Autentyzm kłuje w sercu, prawda jest brutalna.

To wiersz dla czytelników o mocnych nerwach. 

 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@LessLove bardzo dziękuję za ten  komentarz

@wiedźma też zgadzam się z tym 100%

@wiedźma chciałam żeby to właśnie brzmiało jak wycinek z życia, tragiczny ale niestety bywają i takie. Właśnie świetnie go odczytałaś. Fragment o gazecie miał na celu pokazać zobojętnienie. Jesteśmy tak zarzucani złymi wiadomościami, że w pewnym momencie nic już nie robi na nas wrażenia tylko przekręcamy kartkę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...