Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Rzuciłem cię i wszystko się ułożyło fatalnie. 

 

Drogi, mosty, pociągi znalazły końcowe miejsca - swój brzeg

rzeki, jeziora, rozlewiska 

zamknięte w butelce wody - odkrywanie świata, to, co miało znaczenie 

wpełza za blejtram.   

 

Noszę w sobie ślad twojej obecności, tak - nasz zgodny sprzeciw, 

powtarzalną nieobecność, 

oczekiwanie - każde jeszcze i jeszcze nie, wieczne przedlustrzenie, twój 

tkany profil. 

Kaszel, który mnie budził, zduszony 

śmiech do poduszki. Skinienie dłoni z wiecznym pa - niebieski odpływ rzek 

pulsujących pod skórą. Ślad szminki. To, co wciąż boli, ślad, ślad jedynie - 

dziecko. 

Chmurność, wodnisty gniew stukany palcami o stół, obcas na chodniku 

coraz niżej brzmiący, szarość Payne'a

 w tle.    

 

Wszystko się ułożyło. Wszystko się ułożyło fatalnie. 

 

Dobrze wiesz, że nie jest mi lepiej. Maluję akwarele, akryl. Waham się, 

czy ci to pisać. 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...