Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos

Bracie, jak to muśnięcie gdy kończy się ranami i grzechem?

Poza tym, fascynuje mnie katolickie podejście do grzechu. Szczególnie zastanawiałem się nad symboliką sceny, gdy Michael Corleone trzyma dziecko do chrztu, a w tym czasie jego ludzie ustanawiają władzę w mieście mordując wierchuszkę nowojorskiej mafii.

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@hollow man myślę, że pokusa/pożądliwość to uniwersalne zjawisko, nie musimy wchodzić na pole Kościoła jeśli chcemy o tym mówić. Oczywiście KK podchodzi do tego poważnie i ma 2000lat a dodając ST pewnie o wiele więcej - doświadczeń i refleksji w tym obszarze.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bo najczęściej pokusa przychodzi niewinnie, pod pozorem dobra, z zachętą radości, zadowolenia czy ulgi... nęci, wabi, aż... wola wykona ten o jeden krok za daleko... i wtedy następuję duchowa śmierć, a pokusa?... jak zalotna panna, która właśnie wystawiła na kasę frajera - odchodzi śmiejąc się z oddali. A ten kto ją przysłał - zabiera się za oskarżenia... biedaka. Tak moja anatomia... pokusy i grzechu.

Choć koleżanka @Berenika97 słusznie zauważyła - że pokusy były, są i będą - ich transformację w grzech dokonujemy sami - gdy zapraszamy je do dialogu dając się uwieść. Ale nasza słynna W[i]ola W. zawsze ma moc się sprzeciwić.

 

Ciekawe porównanie z krwawym chrztem... i ze zrujnowaną moralnością ;)

Edytowane przez Charismafilos (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Charismafilos – cóż, ulegam pokusie zmierzenia pulsu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie jestem ortodoksyjnym haikuinem, przestawiam wersy, ale nie przekraczam nakazanej liczby sylab w wersach.

Uznaję to "wędzidło" za twórczy bodziec.

W danym przypadku można by np. zmienić "niepostrzeżenie" na "bezboleśnie" bez zmiany sensu,

natomiast w pierwszym wersie to "lekko" nie ma właściwego ciężaru (i jednej sylaby), nie tworzy też obrazu.

Gdy forma się wykrystalizuje, czuje się, że to jest to (a z rymami już jesteś za pan brat). Pozdr.

 

 

 

Opublikowano

@Witalisa jak każdy dobry inżynier, chcąc opisać proces, a nie mając żadnych danych, rozpocząłem samemu zbieranie (tworzenie) danych, na bazie, których określiłem standard i definicję procesu - pełna praktyka, ale z finalnym końcowym opisem tego jak wygląda proces :) 

Opublikowano

@Charismafilos – nie raz już się na tym forum ścięłam o to, że poezja nie kłóci się ze ścisłością, ale formy poetyckiej nie zprojektujesz po "inżyniersku"; miałam na myśli wypraktykowanie założeń (na moje wyczucie 2 × 2 wymusza uproszczenia).

Opublikowano

@Charismafilos

Myślę, że takie pojęcia jak 'grzech' mają silną konotację religijną, więc automatycznie pojawia się KK i jego wykładnia w moim polu rozważań - kulturowo od tego nie ucieknę.

 

Pokusa przychodzi... 
Moim zdaniem to taki chwyt, bo pokusę plasujemy na zewnątrz - przychodzi i nas kusi. To dobre jest, bo ja taki niewinny, a tu pokusa przyszła (częsty motyw spalenia jakiejś kobiety na stosie). I podobnie z 'tym, który ją wysłał' - diabelska siła mnie zwiodła. 

 

Rozumiem potrzebę wytłumaczenia sobie swoich niegodnych czynów, natomiast wolę do tematu podejść w ten sposób: Jeśli chcę zjeść zakazany owoc, to zrywam z drzewa i jem. Nie zrzucam na Ewę czy węża - sam zeżarłem i biorę na klatę konsekwencje nie tłumacząc się pokusą wszeteczną czy przepotężnymi mocami Inferno. 

Opublikowano

@hollow man Bracie, to nie chodzi o to, że pokusa czyni mnie grzesznym... zupełnie nie. Moja reakcja na pokusę - wartościuje czyn moralnie. Wchodzimy już w głębszą teologię, bo zaiste religia chyba najdokładniej opisuje pokusy, ja jako wierny KK akceptuję jego wykładnię w tej materii.

I rzeczywiście - moja autonomiczna (co do zasady) ale niestety często wstępnie już zniewolona wolna wola - decyduje, czy ulegam pokusie czy też nie. Jak pisze św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian: Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać. [1Kor10,13]. I jak wspomniała celnie koleżanka @.KOBIETA. - warto ponosić odpowiedzialność i konsekwencje za swoje decyzje. Choć z kolei uważam, że nasza miła znajoma bagatelizuje jednocześnie sytuację grzechu - ale każdy ma tam jakąś swoją świadomość moralną ;)

 

No i na koniec warto wiedzieć, że grzech jest wtedy gdy wybór jest świadomy, dobrowolny i w poważnej materii. Jakby zrobić dobry rachunek sumienia, to nie musi zawsze wszystko pod to podchodzić, ale to już sprawa sumienia - co do rozeznania - i prawa, które jak znów pisze św. Paweł, tym razem w liście do Rzymian:  Czy Prawo jest grzechem? Żadną miarą! Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. [Rz7,7]

 

Jednak odwagi dla nas wszystkich: Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska [Rz5,20] :)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...