Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

     Zmieniły się "dekoracje". Jednak nie tak od razu, z dnia na dzień. Pojawiały się stopniowo. Najpierw delikatne zmiany, pojedyncze, aczkolwiek i tak wyraźnie zwracające uwagę.
     W drodze do pracy, przy ostatnim skrzyżowaniu gospodarz zmienił płot. Tak właściwie to usunął mur, który stał  od kiedy chodziłam jeszcze do podstawówki. Myślałam, że będzie tam wiecznie, a jednak. Zamiast niego,w bliżej lub dalej nieokreślonym czasie, pojawił się zwykły, bardziej nowoczesny, metalowy płot. 
     To był dopiero początek zmian w wyglądzie " nowej rzeczywistości". Im bardziej wnikliwie obserwowałam otoczenie, tym więcej "dziwnych" rzeczy zauważałam. 
      Pizzeria z najlepszą pizzą w okolicy, która żywiła nas w dni bez jakiejkolwiek weny kulinarnej, po prostu przestała funkcjonować. Po dwudziestu latach działalności okazało się, że czynsz był zbyt wysoki. Parę tygodni później znany budynek zdobił nowy, świeżutki szyld " U Jakiegoś". Restauracja z wieloma daniami na wagę, smaczna, niedroga.
Tylko za każdym razem, gdy tam wchodzę, czuję zapach pizzy, której już dawno nikt nie robi.

 

@Corleone 11

Opublikowano

Jadanie pizzy na szybko to chyba jednak niezbyt zdrowy styl odżywiania. Dla każdego z nas punktem odniesienia jest to, co zapamiętaliśmy pierwsze, i co wydaje się nam, że było zawsze, a pzrecież było tylko przez chwilę.

Pozdrawiam :-)

Opublikowano

Osobiście lubię jedzenie na wagę, bo widzę, co wybieram, poza tym mogę sobie sam przynieść i nie potrzebuję do tego kelnera. Pizzę lubię, ale szczególnie zdrowe to to nie jest. Pozdrawiam z podobaniem.  

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A bary mleczne pamiętasz Marku?

Takie z jednym daniem dnia? Mi się np Kraków kojarzy z takim jednym miejscem, gdzie wszyscy przychodzili na danie dnia, dobre jedzenie w dobrej cenie (nie to już taki a la bar mleczny) :)

Opublikowano

@Kwiatuszek

 

Fajnie uchwycona prawda o tym, jak rzeczywistość nie zmienia się z dnia na dzień, tylko skrada się - najpierw płot, potem pizzeria. Czyta się to jak kronikę znikania rzeczy, do których przywykliśmy bardziej, niż nam się wydawało. :) 

Opublikowano

@aff Wiadomo, że najzdrowsze jest "zdrowe" jedzenie i najlepiej przygotowane samodzielnie. Czasem jednak lepszy rydz niż nic. Byle brzuszek pełen. Dziękuję i pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Marek.zak1 Też lubię zaglądać do takich restauracji. Jednak nawet tam niekiedy czuć kiedy brakuje włożonego serca. Dziękuję i pozdrawiam:-)

@aff My nie mamy, co prawda, baru mlecznego, ale często też serwują dania dnia. I tu akurat można się najeść czasem jak "u mamy". 

@LessLove To bardzo fajna koncepcja. I można przy okazji zjeść zupę, którą w dzisiejszych czasach jakoś jada się okazyjnie. Pozdrawiam

@Berenika97 Dokładnie tak jest. Jednak trzeba niekiedy naprawdę skupić się na " tu i teraz" żeby te różnice zauważyć. Dziękuję za wnikliwe czytanie (jak zawsze) ;-) Pozdrawiam Cię serdecznie  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...